Szanowny Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Na naszych oczach rodzi się nowa niemiecka narracja historyczna. Narracja, w której Niemcy ustawiają siebie w pozycji ofiar, zaś Polaków w roli oskarżonych, a osoby publiczne mówią o 2,5 mln Niemców zabitych podczas wypędzeń i nazywają to największą czystką. Równocześnie ambasador Niemiec w sposób arogancki i obraźliwy stwierdza, że domaganie się reparacji pomaga Putinowi. Co za pokręcona logika. Czy mówienie o porwanych dzieciach z Zamojszczyzny, o spalonej Warszawie, o bestialstwie obozów, o 6 mln wymordowanych Polaków to pomoc Putinowi? Pan Berger nie zachowuje się jak dyplomata. To arogant z akredytacją.
Jakby tego było mało, niemiecki dom aukcyjny chciał sprzedać osobiste rzeczy Polaków zamordowanych w obozach. A pan Berger pisze o pamiątkach, jakby to były pocztówki z wakacji. To nie są pamiątki, tylko dowody waszych niemieckich zbrodni na Polakach.
Składam wniosek formalny (Dzwonek) o przerwę i informację ministra w sprawie haniebnego zachowania ambasadora Niemiec. Dziękuję. (Oklaski)