Oświadczenia.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Szanowni Państwo! W dniu 1 września w szkołach pojawiły się zajęcia z edukacji zdrowotnej. Nie są one obowiązkowe, ale żeby dziecko nie musiało w nich uczestniczyć, rodzice muszą dopełnić formalności i złożyć wniosek o wypisanie dziecka z zajęć. Pamiętajmy, że to wy, rodzice, o tym decydujecie, a przyszłość dzieci jest w waszych rękach. Jako rodzice macie prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Gwarantuje to Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art. 18, art. 48 i art. 53. Nie wolno godzić się na systemową deprawację dzieci, która ma być prowadzona pod płaszczykiem ładnie brzmiącej nazwy przedmiotu: edukacja zdrowotna.
(Głos z sali: No właśnie.)
(Głos z sali: Niech się pan uspokoi.)
Prowadzona przez niektóre media propaganda podkreśla, że w edukacji zdrowotnej chodzi o zdrowie uczniów, a tymczasem w istotnej swojej części przedmiot zawiera treści dotyczące tzw. zdrowia seksualnego, których celem jest całkowita zmiana postrzegania rodziny i miłości. Rodzina rozumiana jako ojciec, matka i dzieci jest w tym przedmiocie całkowicie zmarginalizowana i oderwana od kontekstu małżeństwa mężczyzny i kobiety.
Edukacja zdrowotna wprowadza do szkoły genderową koncepcję płci. Nie wspiera młodych ludzi w zaakceptowaniu własnej płci biologicznej. (Poruszenie na sali), przeciwnie, zachęca dzieci i młodzież do odrzucenia swojej kobiecości lub męskości. Wprowadzona do szkół tzw. edukacja zdrowotna to krok w kierunku realizacji lewackiej ideologii (Dzwonek), która w dłuższej perspektywie zmierza do zmiany polskiego prawa na prawo antyrodzinne, godzące w tradycyjne wartości.
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Poseł Władysław Kurowski:
Ta wizja w sposób oczywisty niszczy fundament wychowania.
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Dziękuję.
Poseł Władysław Kurowski:
Nie zwlekaj...
(Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)