Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy (druk nr 1529).
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Drodzy Państwo! Dzisiaj dyskutujemy nad projektem, który jest po prostu bezwstydnym projektem z wielkim znaczkiem made by PSL. Jak ktoś nie wie, co znaczy ten skrót, to proszę, tłumaczę: PSL - posady swoim ludziom. Nie tylko w samorządzie, bo o to państwo walczycie, ale także w spółkach Skarbu Państwa i w innych miejscach. Niestety to bardzo dużo mówi o państwa formacji. Poziom argumentacji, który dzisiaj słyszeliśmy na tej sali, jest naprawdę żenujący. Przepraszam, jeżeli ktoś jest dobrym włodarzem, to naprawdę dwie kadencje, 10 lat wystarczy, żeby myśleć sztafetowo, żeby wypracować rozwiązania, żeby przygotować strategię, żeby wyznaczyć swoich następców i stworzyć zespół, który będzie te dobre rozwiązania kontynuował.
(Głos z sali: Nie wystarczy.)
(Poseł Marcin Skonieczka: To jest nepotyzm.)
Ale państwo nie chcecie tego zrobić, bo chcecie po prostu dla swoich samorządowców zabetonować te miejsca w samorządach. Jeszcze jedna rzecz. Tak, partia Razem ma w swoim programie także dwukadencyjność dla parlamentarzystów. (Dzwonek)
(Głos z sali: Czyli za 2 lata nie kandydujesz?)
(Poseł Marcin Skonieczka: Niech ludzie decydują.)
Zapraszamy. Bardzo chętnie przygotujemy z państwem taki projekt. Proszę bardzo, do odważnych świat należy. Czekamy na państwa podpisy.