Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz ustawy o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych (druk nr 1601).
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Na początek chciałabym odpowiedzieć, ale już nie nieobecnej pani poseł reprezentującej Koalicję Obywatelską, tylko Koalicji Obywatelskiej na stwierdzenie pani poseł, która powiedziała, że nie rozumie. Chciałabym powiedzieć, że pracuję w tej komisji kodyfikacyjnej od początku, od kiedy jestem w Sejmie, czyli od 2007 r. w czasie każdej kadencji. Przez lata praca w tej komisji była wyłączona z populizmu i ze zwykłej, jak kolokwialnie można to nazwać, politycznej nawalanki, bo czuliśmy odpowiedzialność za tworzone prawo, bo to jest komisja kodyfikacyjna, to jest praca nad kodeksami, które wymagają szczególnej uwagi i szczególnego dostojeństwa. Kodeksy to są niezwykłe ustawy i dlatego jest ta Nadzwyczajna Komisja do spraw zmian w kodyfikacjach.
Ale odnosząc się do nowych rozwiązań, mam pytanie do pani minister. Za naszych czasów były powoływane komisje kodyfikacyjne, które pracowały nad nowym rozwiązaniem, nad nowym Kodeksem pracy.
O ile dobrze pamiętam, o nowym Kodeksie pracy mówimy od poprzednich rządów Platformy Obywatelskiej. Bodajże wtedy pierwszy raz była powołana taka komisja kodyfikacyjna przy rządzie. Moje pytanie kieruję do pani minister: Czy teraz pracuje przy rządzie komisja kodyfikacyjna, która by przygotowywała przynajmniej założenia nowego rozwiązania, nowego kompleksowego Kodeksu pracy? (Oklaski)