Oświadczenia.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Każde dziecko ma prawo do życia, do wychowania w duchu pokoju, godności, tolerancji, wolności, równości i solidarności. To nie są moje słowa, to są słowa z Konwencji o prawach dziecka, dokumentu, który Polska podpisała jako jedno z pierwszych państw na świecie. Dlatego dziś nie mogę milczeć. Co prawda, nie popieram prezydenta elekta, nie głosowałem na niego i różnimy się niemalże we wszystkim politycznie, światopoglądowo czy etycznie, ale jego kilkuletnia córka nie jest stroną w tym sporze. To jest dziecko, a dzieci się nie atakuje, nie obraża, nie szczuje się na nie w mediach społecznościowych. (Oklaski) To jest granica, której nigdy, ale to nigdy nie wolno przekroczyć.
W ostatnich dniach głos w jej obronie zabrały m.in. rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak, psycholożka Dorota Zawadzka znana jako superniania czy Marcin Najman, bo w tej sprawie nie ma znaczenia, po której stronie sporu politycznego stoimy. Hejt wobec dziecka jest zawsze złem. W tej sprawie nie jestem opozycją do przyszłej nowej pary prezydenckiej, jestem po prostu człowiekiem i nauczycielem. Dlatego dziś z tej mównicy mówię głośno: nie zgadzam się na przemoc, nie zgadzam się na hejt, nie zgadzam się na to, by dziecko płaciło cenę za wybory dorosłych. Każde dziecko zasługuje na szacunek. Zawsze. Dziękuję. (Oklaski)