








Pytania w sprawach bieżących.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowny Panie Ministrze! Zarządzenie prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia nr 94 z dnia 23 września br. powoduje ogromne zaniepokojenie zarówno wśród fizjoterapeutów, jak i wśród rehabilitantów, którzy alarmują, że zmiana przepisów drastycznie ograniczy dostęp dla pacjentów do rehabilitacji domowej, a pracę może stracić blisko 20 tys. osób. To nie tylko właśnie fizjoterapeuci i rehabilitanci. Bardzo zaniepokojone tą sprawą są też rodziny osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Jak podaje biuro pełnomocnika rządu, takich osób w Polsce mamy ponad 1100 tys. Ogólnopolskie Porozumienie Pracodawców Rehabilitacji szacuje, że jest to zagrożenie dla pracy blisko 20 tys. fizjoterapeutów. W całej Polsce na 2752 umowy zawarte z NFZ tylko 408 będzie podstawą realizacji świadczeń. To rozporządzenie bardzo ograniczy rehabilitację domową w zakresie fizjoterapii dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zdaniem izby nie jest bowiem możliwe, aby 400 umów z NFZ przy dotychczasowych 2752 zapewniło dotychczasową dostępność fizjoterapii domowej dla ponad 1 mln pacjentów.
W związku z powyższym chciałbym zapytać pana ministra: Czym podyktowane są (Dzwonek) zmiany w rehabilitacji leczniczej? Czy w wyniku tych zmian rzeczywiście nastąpi ograniczenie dostępu do rehabilitacji dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności? Po drugie, czy występuje zagrożenie dla miejsc pracy? Po trzecie, dlaczego do rehabilitacji domowej nie zakwalifikowano dziecięcego porażenia mózgowego czy stwardnienia rozsianego? Dziękuję. (Oklaski)
Pytania w sprawach bieżących.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Na wstępie chcę zaznaczyć, że samo ustalanie warunków zawierania umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej należy do zadań prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Stąd właśnie to zarządzenie nr 94/2024/DSOZ z 23 września 2024 r.
Chcę jednak tu zaznaczyć, że to zarządzenie ma charakter techniczny i nie ingeruje w prawa osób wymagających rehabilitacji w warunkach domowych. Same warunki realizacji świadczeń gwarantowanych oraz prawa pacjentów do publicznego systemu opieki zdrowotnej określają ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz rozporządzenia wykonawcze, których płatnik nie może zmienić mocą zarządzenia prezesa NFZ.
Chcę także podkreślić, że finansowanie świadczeń rehabilitacyjnych dla osób niepełnosprawnych o znacznym stopniu niepełnosprawności - są to, przypomnę, świadczenia nielimitowane - jest w pełni zabezpieczone na mocy art. 136 ust. 2 pkt 1a ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.
Jaka jest przyczyna tych zmian? Otóż analiza przeprowadzona przez Narodowy Fundusz Zdrowia przed wydaniem zarządzenia wykazała potrzebę uporządkowania sposobu realizacji i rozliczania świadczeń właśnie w zakresie fizjoterapii domowej. Dotychczas w ramach obowiązujących przepisów świadczenia takie były realizowane poprzez podmioty, które posiadają umowę na fizjoterapię realizowaną w warunkach ambulatoryjnych, które mogły świadczyć usługi w domu pacjenta w wyjątkowych sytuacjach, głównie na takich obszarach, gdzie dostęp do fizjoterapii domowej był ograniczony. Obecnie, jeśli chodzi o działalność podmiotów, które zmieniły profil z ambulatoryjnego na domowy, ta rehabilitacja domowa w praktyce nie jest już traktowana jako uzupełniająca, ponieważ w niektórych przypadkach realizuje ona aż 99% świadczeń w warunkach domowych.
A więc te świadczenia, które zostały zawarte w zakresie rehabilitacji ambulatoryjnej, tam gdzie przyjeżdżają, przychodzą pacjenci po to, żeby były wykonane odpowiednie zabiegi - można powiedzieć - w większości niektórych przypadków w 100% przeniosły się do domów. A według założeń miały być wykonywane w wyjątkowych sytuacjach. Świadczenia w ramach rehabilitacji domowej udzielane są także przez podmioty, które posiadają umowy na fizjoterapię w warunkach domowych, bo takie zakresy świadczeń w ramach rodzaju: rehabilitacja lecznicza także są zawierane.
Narodowy Fundusz Zdrowia w celu złagodzenia potencjalnych trudności związanych z nowymi rozwiązaniami zdecydował się na stopniowe wdrażanie zaproponowanych zmian. Zarządzenie z 23 września 2024 r., które weszło w życie po upływie 30 dni, wprowadziło dwuetapowy proces dostosowywania umów do nowych warunków finansowych. I tak od 1 stycznia 2025 r. świadczeniodawca udzielający świadczeń z zakresu fizjoterapii domowej w ramach umowy, którą ma zawartą na fizjoterapię ambulatoryjną, będzie zobowiązany przeznaczyć na rehabilitację ambulatoryjną personel w wymiarze minimum 80% łącznego jego czasu pracy, wskazanego do realizacji umowy na fizjoterapię ambulatoryjną, a jedynie do 20% czasu pracy personelu będzie mógł przeznaczyć na realizację rehabilitacji domowej. Natomiast już od lipca 2025 r. realizacja fizjoterapii domowej będzie możliwa do rozliczenia wyłącznie w ramach umowy dedykowanej temu zakresowi świadczeń, czyli de facto od 1 stycznia nadal te umowy będą kontynuowane, z nastawieniem na podstawowy profil działalności, czyli na wykonywanie świadczeń z zakresu rehabilitacji ambulatoryjnej.
Musimy pewne rzeczy rozróżnić. Nie wszystko da się zrobić, jeżeli chodzi o rehabilitację, w domu. W warunkach ambulatoryjnych są odpowiednie pomieszczenia, odpowiednie urządzenia, czasami także z promieniowaniem, których się używa. W ten sposób odbywa się rehabilitacja ambulatoryjna. W warunkach domowych, cóż, jest to po prostu bardzo mocno ograniczone, gdyż takich sprzętów, a w szczególności niektórych, po prostu do domu pacjenta zabrać nie można. Tak że w sytuacji, gdy świadczeniodawcy, którzy wykonują zadania z zakresu rehabilitacji ambulatoryjnej i domowej, przekierowali swoje wszystkie siły na rehabilitację domową, zauważamy też duży niedobór, jeżeli chodzi o świadczenia ambulatoryjne, które zostały przez to w pewien sposób zaniedbane. Stąd też realizacja (Dzwonek) tego zarządzenia prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, jak również obecnie uzgadnianego rozporządzenia ministra zdrowia. Dziękuję.
Pytania w sprawach bieżących.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Szanowny Panie Ministrze! Powiedział pan, że w wyjątkowych sytuacjach fizjoterapia domowa będzie realizowana przez umowy dedykowane. Co to oznacza? Oznacza to dzisiaj olbrzymią obawę, że wiele osób, które dziś są niesamodzielne, nie mogą zejść z szóstego piętra, mieszkają w małych miejscowościach, jest do nich daleko, również są wykluczone komunikacyjnie, nie ma dojazdu do opieki ambulatoryjnej... Ta obawa jest ogromna. Stąd moje pytanie polega na tym i dotyczy tego, czy nowe umowy dedykowane będą mogły być zawierane po 1 lipca 2025 r., czy tylko te, które są już dzisiaj zawarte. Bo wielu podkreśla też, że te usługi ambulatoryjne (Dzwonek) są już niemożliwe, bo ambulatoria są obłożone. Brakuje tam po prostu miejsca. Taki przechył z jednego miejsca na drugie nie będzie dobrze służył rehabilitacji. Sprawa osób z niepełnosprawnościami jest zapisana w wielu dokumentach rządowych. Te osoby sygnalizują, że ich prawa przez to zarządzenie są łamane. Dziękuję.
Pytania w sprawach bieżących.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Znakomicie rozumiem te obawy i chcę tutaj rozwiać pewne wątpliwości, które się pojawiają. Narodowy Fundusz Zdrowia przez cały czas prowadzi stały monitoring dostępności świadczeń rehabilitacyjnych. W przypadku stwierdzenia przez Narodowy Fundusz Zdrowia niedoborów świadczeń na danym obszarze podejmuje on decyzję o przeprowadzeniu dodatkowych postępowań konkursowych w celu zapewnienia ich ciągłości. Nie ma obawy, że gdzieś powstaną jakieś plamy, takie miejsca, gdzie te świadczenia będą niedostępne. Jeżeli takie informacje dotrą do Narodowego Funduszu Zdrowia, czym prędzej ogłosi on nowe postępowania konkursowe, o czym mówimy już od kilku miesięcy, od momentu, kiedy pojawił się problem z interpretacją tego zarządzenia. Naszym zdaniem, zdaniem Ministerstwa Zdrowia dostosowanie umów do potrzeb zdrowotnych pacjentów oraz nowych mechanizmów finansowania powinno odbywać się także poprzez przesuwanie potencjału wykonawczego, czyli tych pracowników, do odpowiednich rodzajowo umów, poprzez właśnie takie działanie, by wyeliminować w ten sposób praktyki dyskryminujące świadczeniodawców realizujących fizjoterapię domową. Jeżeli mamy taki podmiot, w którym 99% świadczeń z zakresu fizjoterapii, rehabilitacji jest realizowanych w warunkach domowych, a dany podmiot ma umowę o rehabilitację ambulatoryjną, to przecież niemalże wszystkie jego siły są skierowane na rehabilitację domową, a de facto jest zawarta umowa o rehabilitację ambulatoryjną. To też nie jest dobre działanie.
Dlaczego tak się dzieje? Można oczywiście szybko odpowiedzieć, że z tego powodu, że świadczenia ambulatoryjne są świadczeniami limitowanymi, a świadczenia dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności realizowane w warunkach domowych są świadczeniami nielimitowanymi. Stąd też niektórzy świadczeniodawcy przekierowywali wszystkie siły na te świadczenia, które są nielimitowane. To też nie jest dobre, bo jest to ograniczenie dla tych pacjentów, którzy chcieli mieć te usługi, rehabilitację, udzielone w warunkach ambulatoryjnych.
Jeżeli chodzi o same koszty, o finansowanie rehabilitacji realizowanej w warunkach domowych, to chcę poinformować, że w planie finansowym NFZ na rok 2025 uwzględniono koszty bezlimitowego finansowania wszystkich świadczeń rehabilitacji leczniczej dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności (Dzwonek), a także świadczeń dla osób, które nie ukończyły 18. roku życia. Tak że środki są zabezpieczone. Dziękuję bardzo. (Oklaski)