Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy (druk nr 1529).
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Sejm nie ma komfortu w dyskusji o kadencyjności samorządowców, bo przecież Sejm nie ma takich ograniczeń, no, chyba że je wprowadzimy. To tak jakby głodny rozmawiał z sytym. Większość z nas na pewno ma wiele rozterek i pewnych wątpliwości co do tej kwestii. Padały tutaj, na tej sali różne argumenty w sprawie ograniczeń kadencyjności. Wnioskodawcy dzisiejszej ustawy o nich mówili, ale być może te górnolotne argumenty są mniej ważne, a sprawa jest prozaiczna. Może po prostu państwo boicie się konkurencji na listach wyborczych do Sejmu i do Senatu, bo tych samorządowców przecież trochę jest. Taka może być przyczyna.
(Głos z sali: Jezu, człowieku.)
Natomiast chcę zadać pytanie. Rozumiem, że to ograniczenie dotyczy wójtów, burmistrzów i prezydentów sprawujących swoje funkcje od 2018 r. (Dzwonek), nieprzerwanie przez dwie kadencje. Natomiast czy po ewentualnej przerwie w kadencji w późniejszym czasie taki wójt, prezydent czy burmistrz będzie mógł wrócić i dalej ubiegać się o te zaszczytne funkcje? (Oklaski)
(Poseł Magdalena Małgorzata Kołodziejczak: Oczywiście, że tak.)
(Poseł Gabriela Lenartowicz: Tak jak Putin.)
Dziękuję bardzo.