Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu weryfikacji prawa do świadczeń na rzecz rodziny dla cudzoziemców oraz o warunkach pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa (druki nr 1685 i 1697).
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Pani Minister! Panie Ministrze! Omawiany rządowy projekt ustawy w punkcie dotyczącym dostępu lekarzy z Ukrainy do wykonywania zawodu upraszcza ścieżkę wykonywania zawodu lekarza w przypadku obcokrajowców. Podczas gdy polski absolwent medycyny musi otrzymać dyplom, następnie odbyć obowiązkowy roczny staż podyplomowy na terenie Rzeczypospolitej, zdać egzamin LEK lub LDEK, następnie otrzymać prawo wykonywania zawodu, a na koniec zdobyć pełne prawo wykonywania zawodu, lekarz z Ukrainy, który ukończył uczelnię poza Unią Europejską, w trybie uproszczonym zdobywa dyplom, następnie ma uznany staż za odbyty, jeśli pracował w Polsce minimum 2 lata w ciągu ostatnich 4 lat, następnie może otrzymać zgodę ministra zdrowia na pracę bez zdania egzaminu i zgodę na warunkowe wykonywanie zawodu. W ciągu 6 miesięcy ma obowiązek wystąpić o pełne pozwolenie na wykonywanie zawodu i dostaje ograniczone miejsce i ograniczony zakres (Dzwonek) pracy po otrzymaniu zgody ministra. Aby mieć pełne uprawnienia, musi zdać LEK i nostryfikować dyplom.
W związku z tym mam 3 pytania. Skoro lekarze z Ukrainy mogą rozpocząć pracę w Polsce bez zdania LEK, to czy nie stawia to polskich lekarzy w gorszej sytuacji? Czy uznawanie 2 lat pracy w Polsce za równoważne ze stażem podyplomowym nie obniża jakości przygotowania lekarzy w porównaniu z przygotowaniem polskich absolwentów? Czy tryb uproszczony nie prowadzi do tworzenia w Polsce dwóch grup lekarzy: z pełnymi kwalifikacjami i z częściowo uznanymi uprawnieniami? Dziękuję. (Oklaski)

