Pytania w sprawach bieżących.
Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Dzisiaj w tej Izbie poruszamy tematy najważniejsze, tematy dotyczące bezpieczeństwa, dlatego chciałbym poruszyć temat odnoszący się do polskiej racji stanu.
Szanowny Panie Ministrze! Podczas konferencji w szczycie kampanii wyborczej w 2023 r. ówczesny minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak ujawnił fragmenty planów obrony kraju, dokumentu stanowiącego jedną z najściślej strzeżonych tajemnic państwowych. Czy w obliczu narastającej destabilizacji ładu światowego oraz realnego zagrożenia agresją z kierunku wschodniego takie działania mogły osłabić zdolności obronne Polski i Paktu Północnoatlantyckiego? Dziękuję. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
Pytania w sprawach bieżących.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Minister Błaszczak, jak już państwo doskonale wiedzą, też po decyzji prokuratury, wbrew prawu i interesom Rzeczypospolitej najpierw odtajnił, a później ujawnił fragmenty ściśle tajnego planu obrony Rzeczypospolitej pod kryptonimem ˝Warta˝. Chciałbym zacytować fragment z Kodeksu karnego - myślę, że w tym kontekście ma to duże znaczenie. Art. 265 Kodeksu karnego: Kto ujawnia lub wbrew przepisom ustawy wykorzystuje informacje niejawne o klauzuli ˝tajne˝ lub ˝ściśle tajne˝, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Jeżeli informację określoną w § 1 ujawniono osobie działającej w imieniu lub na rzecz podmiotu zagranicznego, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Szanowni państwo, dzisiaj to nie jest pytanie, tak jak mówił pan poseł, czy to wpłynęło na kwestię obronności naszego kraju, tylko jak bardzo wpłynęło na kwestię obronności naszego kraju. To, że minister obrony ujawnia ściśle tajne dokumenty, jest rzeczywiście pewnym novum w każdym demokratycznym kraju i z czymś takim do tej pory nie mieliśmy do czynienia.
Szanowni Państwo! Gdyby wymyślić sobie podstawowe zadanie szpiega, który mógłby pojawić się w Polsce, to takim jego pierwszym i najważniejszym zadaniem byłaby kradzież planów obronnych państwa, w którym ten szpieg pracuje. Ale nikt nie przewidział, nawet w książkach, że taką rolę może odegrać minister obrony narodowej, który przysięgał bronić kraju i strzec jego tajemnic. O tym minister Błaszczak najwyraźniej zapomniał, bo w imię partyjnego interesu na pikniku wojskowym ujawnił ściśle tajne informacje, które kilka dni wcześniej, działając w porozumieniu, przeniósł do archiwum, żeby je odtajnić i zapewnić sobie alibi.
Szanowni Państwo! Minister Mariusz Błaszczak swoimi działaniami związanymi z ujawnieniem fragmentów planu użycia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej o kryptonimie ˝Warta˝ wyrządził już tak dużo szkód, że odpowiadając na tak postawione pytanie, muszę wykazać się pewną odpowiedzialnością w tym zakresie, tym bardziej że działamy w oparciu o problematykę, która jest opisana w dokumentach podlegających najściślejszym rygorom tajności. Co w tym konkretnym przypadku jest niezwykle istotne, ta szczególna ochrona dotyczy także planów, które przekazywane są do archiwum. Nie trzeba być specjalistą z zakresu wojskowości, żeby wiedzieć, że ściśle tajne plany, które są przeniesione do archiwum, podlegają ochronie często przez 25 albo 50 lat, na pewno do momentu, dopóki nie ustaną przesłanki, jakimi kierowali się ci, którzy utajniali te plany. To jest wiedza na poziomie dość podstawowym, jeżeli chodzi o zakres bezpieczeństwa kraju.
Szanowni Państwo! W kontekście tej niebezpiecznej manipulacji ministra Błaszczaka, która towarzyszyła ujawnieniu fragmentów planu ˝Warta˝, wyjaśnienia wymaga podstawowa kwestia dotycząca procesu planowania. Chciałbym teraz państwu przekazać taką informację, która do tej pory nie funkcjonowała w przestrzeni publicznej. Punktem wyjścia do takiego procesu, czyli do procesu planowania, jest Strategia Bezpieczeństwa Narodowego. W tym przypadku - i też chcę to jasno powiedzieć, szczególnie do tej strony sali - czy to się komuś podoba, czy nie, mówimy o strategii, która została przyjęta w 2007 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Na bazie strategii opracowywana jest Polityczno-Strategiczna Dyrektywa Obronna Rzeczypospolitej Polskiej. Sprawdziłem te elementy bardzo dokładnie. Plany, które zostały ujawnione przez ministra Błaszczaka, zostały opracowane właśnie na podstawie tej strategii wydanej postanowieniem prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 16 lipca 2009 r. o wydaniu Polityczno-Strategicznej Dyrektywy Obronnej Rzeczypospolitej Polskiej - podpisał prezydent śp. Lech Kaczyński. Dokument ten stanowi fundament dla dalszych działań planistycznych i operacyjnych, jest podstawą dla opracowania bardziej szczegółowych planów użycia Sił Zbrojnych, które odnoszą się wprost do scenariuszy rozwoju sytuacji określonych właśnie w dyrektywie obronnej. Co jest też kluczowe w kontekście narracji serwowanej przez pana ministra Błaszczaka, plany użycia Sił Zbrojnych nie są opracowywane w jednym wariancie, ale o tym już minister Błaszczak nie wspomniał, bo nie pasowało to do jego politycznej narracji. Dlatego warto podkreślić, że wspomniane plany nie są przecież opracowywane przez polityków, tylko przez planistów wojskowych, najlepszych polskich planistów wojskowych, specjalistów w tym zakresie, więc Błaszczak, gdy ujawnił wariantowe fragmenty planu obrony ˝Warta˝, de facto zdradził własnych żołnierzy, zdradził ludzi, którym przewodził jako szef tych żołnierzy, jako minister obrony narodowej.
Muszą państwo wiedzieć, że dostęp do planów ograniczony jest do bardzo wąskiego grona ludzi i jest obwarowany dziesiątkami różnego rodzaju bezpieczników, ale szanowni państwo, tak jak powiedziałem, okazało się, że system nie wziął pod uwagę tego, że plany obronne własnego kraju może chcieć ujawnić minister obrony narodowej. Szczerze mówiąc, myślałem, że po najgorszym w historii ministrze obrony narodowej (Dzwonek), czyli po Antonim Macierewiczu, nic gorszego nie może nas spotkać, ale dzisiaj mam pewne wahanie, bo jeden działał na szkodę Wojska Polskiego, a drugi ujawniał ściśle tajne wojskowe plany operacyjne.
Panie marszałku, jeśli pan pozwoli, będę zmierzał do końca, ale potrzebuję jeszcze móc powiedzieć ostatnie zdanie.
Znamienny w całej sytuacji - i to jest taka kropka nad i w tej sprawie - pozostaje fakt, że poszukiwania odpowiedniego, pod tezę fragmentu tego planu zajęły 2 dni i pomogło dopiero zaangażowanie, uwaga, pani Agnieszki Glapiak, już wówczas osoby, która była w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, która do dzisiaj jest wiceszefową Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z nadania tej strony sali. To z nią szukano odpowiedniego fragment i go wyodrębniono, kserując ściśle tajne plany wojskowe na niecertyfikowanych urządzeniach, jak podały media: przy użyciu kawałka tektury. Jeżeli ktoś mówił o państwie tektury, to państwo PiS w tym kontekście jawiło się jednoznacznie jako państwo z tektury.
Mówiąc o szkodach wyrządzonych przez ujawnienie planów, nie sposób nie wspomnieć o tym, że stanowiły one pożywkę dla działań rosyjskiej propagandy i do dzisiaj stanowią pożywkę dla działań propagandy, która była wielokrotnie wykorzystywana przeciwko władzom Rzeczypospolitej Polskiej. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
Pytania w sprawach bieżących.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! To, co się wydarzyło, jest kuriozalne i nieakceptowalne. Brak mi słów, żeby wyrazić zdumienie, że ktoś, kto piastuje tak odpowiedzialne stanowisko - ministra obrony narodowej, zachowuje się w sposób tak nieodpowiedzialny.
Mam pytanie, panie ministrze, o motywy tego postępowania. Oczywiście my znamy postępowanie Prawa i Sprawiedliwości jako ugrupowania zmierzającego do autorytaryzmu, charakteryzującego się tym, że nie szanuje przeszłości, nie szanuje też przyszłości. Odpowiedzialny polityk zawsze stara się przewidywać, jakie skutki przyniosą jego decyzje, w tym dniu, w którym je podejmuje. Tego brakuje w działaniach Prawa i Sprawiedliwości, bo motywy ministra obrony Mariusza Błaszczaka były czysto polityczne, robił to dla osiągnięcia czysto politycznych korzyści. (Dzwonek) Panie ministrze, jakie konsekwencje poniesie taka osoba, jakie powinna ponieść? Bo politycznych konsekwencji, jak widać, niestety nie poniosła. W politycznym wymiarze, po kampanii wyborczej elektorat jednak wybrał pana posła Błaszczaka, chociaż dopuścił się on tak haniebnego czynu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Pytania w sprawach bieżących.
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Pośle! Wysoka Izbo! Nie wiem, czy jestem tym, który może odkryć motyw działania pana ministra Błaszczaka. Ja nie mogę znaleźć też w słowniku ludzi cywilizowanych słów na motywy, które mogłyby przyświecać ministrowi obrony, który w imię interesu partyjnego dopuszcza się odtajnienia ściśle tajnych informacji. Nie jestem w stanie znaleźć słowa określającego taki motyw. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie.
Natomiast trzeba jednoznacznie powiedzieć, że na pewno motyw w takim czy innym sensie był czysto polityczny, że chodziło tylko o interes partii. Chciałbym, żeby też zrozumiał to każdy, kto nas się ogląda, szczególnie politycy PiS, chociaż chyba nadzieja w tej sprawie jest płonna, że interes PiS to nie jest to samo, co interes Polski.
(Poseł Andrzej Szewiński: Bo to zdrada.)
A patrząc na ostatnie lata działalności PiS, mam nawet wrażenie, że zazwyczaj jest dokładnie odwrotnie. Bo jak nazwać fakt, że minister odtajnia i przekazuje opinii publicznej ściśle tajne plany wojskowe? Jak nazwać fakt, że poprzedni minister obrony, czyli minister Macierewicz, na kilka lat wstrzymuje zakup mundurów dla polskiego wojska? Jak nazwać fakt anulowania konkretnych, już właściwie podpisanych kontraktów zbrojeniowych? To jest po prostu działanie na szkodę własnego państwa.
Natomiast w tej jednej sprawie chciałbym jeszcze dodać, bo jak myślę, jest to też bardzo istotne, że minister obrony narodowej, realizując ten swój pomysł, co mam nadzieję skończy się wyrokiem skazującym, jeżeli chodzi o ministra Błaszczaka - uważam, że to jest konsekwencja, jaka powinna w tej sprawie nastąpić - wprowadził również w błąd szefa Sztabu Generalnego, dlatego że nie poinformował go o swoich pomysłach. Autorem tego planu czy autorem różnych wariantów, które tego dotyczą, jest Sztab Generalny Wojska Polskiego i planiści wojskowi, którzy za to odpowiadają. Niezasięgnięcie opinii o odtajnieniu i ujawnieniu planów obronnych jest w moim mniemaniu dodatkowym obciążeniem dla pana ministra Błaszczaka.
Szanowni Państwo! Jeżeli chodzi o przesłanki, warto też o tym wspomnieć, plan obrony Polski dotyczy tego samego terenu i prowadzony jest w oparciu o ten sam, jak mówią wojskowi, teatr działań, przy wykorzystaniu jako naturalnych przeszkód istniejącego układu terenowego, tzn. rzek i lasów. Dla każdego planisty jest to oczywiste. Nawet jeśli wcześniej ktoś mógł się jedynie domyślać potencjalnego modelu działania, to ujawnienie przywołanego na wstępie dokumentu jednoznacznie wskazało zasady planowania operacyjnego (Dzwonek), które jest stosowane przez polskich oficerów. I w przypadku, gdyby czegoś takiego dokonał szpieg, można by było mówić po prostu o zdradzie, ale w przypadku, gdy robi to minister obrony narodowej, to nie ma po prostu w języku ludzi cywilizowanych słowa, które mogłoby określić działanie w tym przypadku ministra Błaszczaka. Moim zdaniem za to należy się akt oskarżenia, które już, jak rozumiem, w związku ze skierowaniem wniosku o zdjęcie immunitetu jest sformułowane. Należy się za to wyrok w imieniu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej. Bardzo dziękuję. (Oklaski)

