Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy (druk nr 1529).
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pierwszy raz pytanie o kadencyjność trafiło do mnie od redaktorów samorządowej wspólnoty w 2010 r., a więc 15 lat temu. Odpowiedziałam, że jestem za kadencyjnością. Byłam wtedy burmistrzem miasta Jasła. Jest takie polskie powiedzenie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zmienił się mój punkt siedzenia, bo dzisiaj jestem posłem, tym niemniej punkt widzenia się nie zmienił. A dlaczego? Wtedy uważałam i teraz uważam, że wśród samorządowców, których poznałam, których znałam, jest tylu wspaniałych ludzi, z taką pasją, z takim doświadczeniem, z taką znajomością prawa, życia na dole, w miastach, wsiach i miasteczkach, że trzeba ograniczyć im właśnie tę działalność samorządową, aby mogli dalej się rozwijać, aby mogli pójść dalej, aż do Sejmu, by tutaj te wszystkie sprawy, które wtedy mieli na myśli, mogli realizować. (Dzwonek)
Pozdrawiam wszystkich samorządowców i życzę im wspaniałego rozwoju. Sama szłam od samorządu gminnego aż do Sejmu i bycia posłem i myślę, że jest to bardzo dobra droga, bo ona wciąż nadaje nam takiego impetu w życiu. Dziękuję. (Oklaski)