Pytania w sprawach bieżących.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Okres rządów Prawa i Sprawiedliwości to ponury czas importu do Polski odpadów, szczególnie z Niemiec, bo ten kierunek w sposób szczególny sobie upodobaliście, także tych niebezpiecznych. Dzisiaj według danych GIOŚ jest ponad 300 nielegalnych lub legalnych składowisk odpadów niebezpiecznych w wielu gminach. Tak dla przypomnienia powiem, że w raporcie NIK-u z 2019 r. wskazano 76. Można powiedzieć, że to jest cały wasz dorobek. Gdziekolwiek można było rozwozić odpady, to tam je przywieźliście.
Rząd PiS-u przez cały czas udawał, że problemu nie ma, a jeden z samorządowców PiS-u w Spytkowicach nie widział tirów, które wjeżdżały mu do jego gminy i zapakowały tysiące metrów sześciennych odpadów niebezpiecznych. Zero pomocy i zero, żadnego pomysłu na rozwiązanie tego problemu.
Koalicja 15 października przygotowała propozycję rozwiązań. W ubiegłym roku w IV kwartale została dokonana zmiana w ustawie o odpadach, którą przyjęliśmy, która umożliwia wsparcie dla samorządów likwidujących nielegalne składowiska odpadów, nawet z dofinansowaniem do 99%. Wiem, że pani minister dzisiaj ogłosiła wyniki tego konkursu.
W związku z powyższym chciałbym, aby pani minister zechciała nam powiedzieć, ile wniosków zostało złożonych, jaka jest dostępność środków w ramach tego konkursu, czy program będzie realizowany również w kolejnych latach, ile mamy w ogóle składowisk odpadów niebezpiecznych w Polsce i jakie środki finansowe są niezbędne do zrealizowania rekultywacji wszystkich tych terenów. Jest to ogromny problem, z którym borykają się samorządy. W większości przypadków, a właściwie praktycznie w każdym przypadku, nie są właścicielami tych składowisk odpadów niebezpiecznych, ale muszą nimi się zająć. Wiem, że w Małopolsce poza Spytkowicami również w Miechowie i Olkuszu ten problem występuje (Dzwonek) i też spada na barki samorządów. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Pytania w sprawach bieżących.
Pani Marszałek! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Panie Pośle! Bardzo dziękuję za to pytanie. To faktycznie czas, w którym rozpoczynamy wielkie sprzątanie po naszych poprzednikach. To jest kolejny krok, wiadomo, natomiast dzisiaj o tym sprzątaniu można mówić dosłownie. Tak, będziemy sprzątać bałagan w postaci nielegalnych, niebezpiecznych dla zdrowia i życia, ale także dla środowiska wysypisk śmieci.
Ile tego jest w Polsce? Robimy taką inwentaryzację systematycznie. Na pewno można mówić o kilkuset tego typu miejscach. Razem z RCB i MSWiA opracowujemy takie narzędzie informatyczne, ale też pracujemy nad ustawą, która ma nas zabezpieczyć w przyszłości przed podobnymi zdarzeniami, żeby nie powstawały tego typu miejsca ani nie gromadziły się tego typu niebezpieczne odpady, które w sposób pośredni potencjalnie zagrażają właśnie zdrowiu i życiu mieszkańców, czasami może infrastrukturze krytycznej, czasami środowisku. Każdy z tych przypadków jest bardzo niebezpieczny, zwłaszcza w tak niebezpiecznych geopolitycznie czasach.
Istotnie pod koniec ubiegłego roku Sejm przyjął ustawę, która w ogóle umożliwiła samorządom ubieganie się o środki na sprzątanie tego typu składowisk z budżetu państwa z rezerwy celowej. Tego typu sprawnego narzędzia nie było. Wprowadziliśmy je. Ono działa od 1 stycznia. Dlatego też w budżecie na ten rok przewidziano do 300 mln na wsparcie samorządów. 200 mln takiej rezerwy celowej mamy już utworzone.
Najwyższa Izba Kontroli dawno temu stwierdziła, że samorządy nie są w stanie samodzielnie rozwiązywać tego typu problemów, bo nie posiadają odpowiednich zasobów finansowych w swoich budżetach - to są często zadania przekraczające możliwości gmin, zwłaszcza mniejszych - ale też wskazała na poprawę mechanizmów zabezpieczających przed tego typu działaniami. To równolegle na wielu etapach robimy.
Jeżeli chodzi o ten nabór, to był to nabór zrealizowany w zakresie wydania środków z tej rezerwy właśnie na te składowiska, co do których uznajemy, że potencjalnie stanowią największe zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, którzy obok mieszkają, dla środowiska. Chodzi o składowiska odpadów, dla których organami decyzyjnymi są jednostki samorządu terytorialnego, gminy, urzędy marszałkowskie, ale też regionalne dyrekcje ochrony środowiska. Wydały one uprzednio decyzje o usunięciu tych odpadów, które właśnie stanowią potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Wpłynęło do wojewodów, pośrednio do ministerstwa, 27 tego typu wniosków właśnie w ramach tego naboru. Z 27 miejsc 23 zostały zakwalifikowane, cztery wnioski odrzuciliśmy, z uwagi na błędy formalnoprawne nie mogły zostać zakwalifikowane. Albo nie miały decyzji, albo były przeterminowane, albo nie spełniono odpowiednich wymogów formalnych.
23 tego typu nielegalne wysypiska zostały wskazane do sprzątnięcia. Na dziewięć pierwszych mamy pokrycie w tych 200 mln. To są dwa wysypiska w województwie łódzkim: w gminach Kutno i Szczerców. Cztery lokalizacje są w województwie śląskim. Chodzi o Sosnowiec, Szczekociny, Siemianowice Śląskie i Mykanów. Pamiętamy, jak Siemianowice Śląskie płonęły w zeszłym roku. Pożar zagrażający ludziom, niebezpieczny, angażujący ogromne środki z budżetu państwa na opanowanie tego zdarzenia i zabezpieczenie ludności. Będą sprzątane. W Świętokrzyskiem mamy dwie tego typu lokalizacje, tj. gminy Stąporków i Pińczów. W województwie małopolskim jest to gmina Spytkowice, o którą pan pytał. Poza tym mamy kolejne 14 lokalizacji wybranych według tych przepisów, tych zasad, o których mówiłam. To m.in. województwa: śląskie - kilka kolejnych lokalizacji - kujawsko-pomorskie, małopolskie, zachodniopomorskie, wielkopolskie i dolnośląskie; tam mamy m.in. Głogów i Bolesławiec, na pewno znane państwu posłom lokalizacje.
Pan pytał o województwo małopolskie. Miechów też jest zakwalifikowany.
(Poseł Katarzyna Matusik-Lipiec: A Olkusz?)
Jakiego typu odpady tam są? Bo to też jest ważne. Dzisiaj pokazywaliśmy zdjęcia z tych lokalizacji. To przede wszystkim odpady pochodzące z przemysłu chemicznego, petrochemicznego, farbiarskiego, lakierniczego i motoryzacyjnego. To odpady chemiczne, farby, lakiery, oleje odpadowe czy też rozpuszczalniki organiczne. Same te nazwy pokazują, jak niebezpieczne są one dla zdrowia i życia. Oczywiście w tym wszystkim trzeba zabezpieczyć interes obywateli, ale też Skarbu Państwa, i to robimy.
Tak jak powiedziałam, działamy wielotorowo. Naszym drugim celem w tym zakresie jest sprzątanie nielegalnych wysypisk i oczywiście ich zabezpieczenie. Chodzi o to, by tego typu miejsca w Polsce nigdy już na taką skalę nie powstawały. Samorządowcy oczywiście mają lekcję życia. Widzą, jak potem trudno walczyć z taką lokalizacją. (Dzwonek) Natomiast ewidentnie musimy zabezpieczyć to na poziomie prawa i przepisów, uszczelnić ten system. Ustawa uszczelniająca przepisy w tym zakresie jest jednym z priorytetów departamentu gospodarki odpadami na ten rok. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Pytania w sprawach bieżących.
Dziękuję bardzo, pani marszałek.
Pani Minister! Chciałam dopytać o dwie kwestie. Czy na podstawie tej listy kilkuset, wtedy 311, składowisk odpadów lokalnych został zidentyfikowany koszt usunięcia tych odpadów? Czy ministerstwo pracuje nad jakąś mapą drogową w zakresie ich usuwania?
Drugie pytanie dotyczy planu zmian, też zmian legislacyjnych, które ten system mogłyby uszczelnić. Nie jest tajemnicą, że mamy problem. Z jednej strony w 2019 r. zmianą ustawy przerzucono ten problem w dużym stopniu na gminy, które mają obowiązek usuwać te odpady. Nie jest to zadanie zlecone, więc jeśli nie mają środków, to jest z tym problem. Z drugiej strony dalej mamy ogromne (Dzwonek) furtki prawne, które nie zabezpieczają przed tym procederem.
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Dziękuję, pani poseł.
Poseł Gabriela Lenartowicz:
Te pierwsze ogłoszone informacje też tego dotyczą. Przecież wynajmowane czy dzierżawione były np. puste magazyny, gdzie wjeżdżały ciężarówki z odpadami, a właściciel nagle ginął w niewiadomy sposób. Dziękuję. (Oklaski)
Pytania w sprawach bieżących.
Pani Marszałek! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Pani Poseł! Tak jak powiedziałam, pracujemy nad ustawą, która ma zabezpieczyć niepowstawanie tego typu miejsc w przyszłości. Jeden z mechanizmów - chcemy, żeby umożliwił nam przeciwdziałanie tego typu działalności przestępczej - to zabezpieczenie roszczeń. Chodzi o to, by producenci w jakiejś formie, pracujemy jeszcze nad szczegółowym mechanizmem, czy to w postaci gwarancji, ubezpieczenia kaucji, jakkolwiek zabezpieczali potencjalne roszczenia, wprowadzając odpady do obrotu. Musimy też poprawić monitoring przemieszczania się odpadów. Pracujemy nad bazą odpadów. Pani wie, że przeznaczyliśmy na ten cel, na rozbudowę bazy odpadów, trzydzieści parę milionów, bo ona naprawdę pracowała dobrze, rzetelnie informując o tym, w jaki sposób odpady się przemieszczają i zmieniają kształt. To jest bardzo złożony proces, ale dzisiaj są rozwiązania, które mogą to śledzić i doskonale monitorować, też w oparciu o sztuczną inteligencje. To jest pierwsza rzecz.
Druga rzecz. Pytali państwo o skalę. Dla przykładu szacunkowy koszt usunięcia odpadów z tych 23 lokalizacji to 463 mln zł, ale szacunkowa wartość rezerwy na ten rok to 313 mln. Ustawa pozwala przeznaczyć do 300 mln rocznie. Mamy to rozpisane na lata. Uruchamianie w ramach tej ścieżki... Bo mamy różne ścieżki, proszę pamiętać. Jeśli chodzi o uruchomienie środków z budżetu państwa, będę wnioskować do ministra finansów o dołożenie do tych 200 mln jeszcze 100 mln, na które pozwala ustawa, by te wszystkie lokalizacje, co do których mamy rozstrzygnięcie w ramach tego naboru, faktycznie posprzątać i przeznaczyć na to ok. 300 mln w tym roku. Zobaczymy, na ile budżet państwa na to pozwoli. Jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że uda się te środki wygospodarować.
Tak jak powiedziałam, pracujemy wielotorowo. Z jednej strony jest nabór zorganizowany w oparciu o art. 26a ustawy o odpadach, czyli wskazywanie tych zagrożeń, które stanowią niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia ludzi, a z drugiej strony jest tryb art. 47 ustawy o odpadach.
Niektóre gminy, np. Wołomin, próbują posprzątać swoje tereny w oparciu o ten przepis i również tu będziemy wspierać samorządy. Mamy środki z FEnIKS-a, które też w ramach środków europejskich będą wspierać tego typu działanie samorządów. I w końcu mamy też pieniądze z KPO na nadanie kierunku i rozpoczęcie procesu utylizacji (Dzwonek), a także sprzątania tych wielkoobszarowych terenów zdegradowanych, jakie mamy chociażby w Zgierzu czy Bydgoszczy. To są, tak jak powiedziałam, wielowarstwowe działania, które obejmują cały szereg różnych działań departamentu i Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Corocznie będziemy robić istotne postępy w tym zakresie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)



