Pytania w sprawach bieżących.
Szanowna Pani Minister! Choroby układu krążenia to główna przyczyna zgonów nie tylko w Polsce, ale także na całym świecie. Zapada na nie coraz więcej osób. Mamy jasny cel: poprawę jakości leczenia chorób układu krążenia w całym kraju. Dlatego powstaje Krajowa Sieć Kardiologiczna, której głównym celem jest poprawa opieki nad pacjentami z chorobami sercowo-naczyniowymi. Założenia ustawy przewidują koordynację tej opieki, utworzenie sieci ośrodków zapewniających im taki sam, zgodny z wytycznymi poziom leczenia, niezależnie od miejsca zamieszkania. W pilotażu Krajowej Sieci Kardiologicznej projekt spotkał się z pozytywnym odbiorem. Wciąż pojawiają się jednak obawy, czy mieszkańcy mniejszych miejscowości będą mieli taki sam dostęp do nowoczesnej opieki jak pacjenci z dużych miast. Jak Ministerstwo Zdrowia planuje zagwarantować równy dostęp do świadczeń w ramach Krajowej Sieci Kardiologicznej, szczególnie w regionach z ograniczoną liczbą specjalistów i infrastrukturą medyczną? Czy wdrożenie Krajowej Sieci Kardiologicznej wiąże się z planami zwiększenia liczby etatów dla lekarzy i pielęgniarek, aby zrealizować założenia tej ustawy? Dziękuję. (Oklaski)
Pytania w sprawach bieżących.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Bardzo dziękuję za to pytanie. Rzeczywiście choroby układu krążenia to największy zabójca. Najwięcej zgonów spowodowanych jest właśnie chorobami sercowo-naczyniowymi. Drugim takim zabójcą są choroby onkologiczne. I zarówno kontynuujemy to, co nasi poprzednicy zrobili - oczywiście jak zawsze trochę popsuli, ale naprawiamy - tworzymy sieć onkologiczną, jak i od podstaw budujemy sieć kardiologiczną.
Główne założenia tej sieci to jest dokładnie to, co powiedziała pani posłanka. Chodzi o to, żeby każdy obywatel i każda obywatelka Rzeczypospolitej bez względu na miejsce zamieszkania mieli dostęp do takiego samego wysokiego poziomu opieki medycznej, w tym przypadku opieki kardiologicznej. Chodzi także o to w sieci, żeby ta ścieżka pacjenta była generowana przez specjalistów i jednocześnie koordynowana przez koordynatorów. Ja ostatnio bardzo często także tu w rozmowach z państwem mówię o koordynatorach. Oni są niezbędnym elementem systemu opieki medycznej. Jeśli ktoś z nas w życiu przeszedł jakąś trudną chorobę - pewnie większość z nas przeszła albo nasi bliscy - to wie, że pacjent w całym systemie ochrony zdrowia, szczególnie pacjent chory, pacjent, który boi się o swoje zdrowie, a nawet o życie, po prostu czuje się zagubiony. Więc ten koordynator będzie tego pacjenta prowadził.
Krajowa Sieć Kardiologiczna składa się z ośrodków, które są w takiej trzystopniowej strukturze. Po pierwsze, to ośrodki kardiologiczne pierwszego poziomu zabezpieczenia opieki kardiologicznej. Tam będzie podstawowa diagnostyka kardiologiczna, więc na pytanie pani posłanki, co z tymi, którzy mieszkają w mniejszych miejscowościach, w małych miastach powiatowych, odpowiedź jest: tak, bo nie wyeliminowaliśmy szpitali powiatowych z sieci. Na tym pierwszym poziomie może się odbyć pierwsza diagnostyka kardiologiczna i temu będą służyły środki z Krajowego Planu Odbudowy, wreszcie przez nas odblokowanego, gdzie już na onkologię przeznaczono ponad 5200 mln, na opiekę długoterminową 1400 mln i jeszcze 2700 mln. To będą środki, które niebawem skierujemy do sieci kardiologicznej, także na ten najniższy poziom, żeby w szpitalach, które mają np. oddział internistyczny, ale z pododdziałem kardiologicznym, był sprzęt do diagnostyki. Pacjent zostanie zdiagnozowany przez lekarzy na tym najniższym poziomie. Jeśli lekarz uzna, że trzeba pogłębić diagnozę albo że pacjent wymaga specjalistycznej pomocy, której nie można, nie da się udzielić na tym pierwszym poziomie, to będzie on skierowany do opieki kardiologicznej na drugim poziomie. Tam będzie możliwa kompleksowa diagnostyka kardiologiczna i leczenie kardiologiczne także z zakresu kardiologii interwencyjnej. To także leczenie ostrych zespołów wieńcowych i to, co jest dla nas niezwykle ważne, czyli dostęp do rehabilitacji kardiologicznej.
Chcemy, żeby program KOS-zawał stał się standardem. Podmioty lecznicze na drugim i trzecim poziomie kardiologicznym, które będą chciały być w sieci, muszą się do tego przygotować i taką rehabilitację zapewnić. Wszyscy wiemy, że mamy dobre wyniki, jeśli chodzi o leczenie zawałów. Natomiast jeśli chodzi o to, co się później dzieje z pacjentem, czyli o śmiertelność naszych pacjentów, to w ciągu pierwszego roku np. po zawale pacjenci niestety umierają. Gdyby byli oni objęci tą rehabilitacją kardiologiczną, pozostawali jeszcze przez rok pod opieką lekarza, to wtedy poradzilibyśmy sobie zdecydowanie lepiej z tym ciągle wysokim poziomem śmiertelności.
I wreszcie trzeci poziom sieci kardiologicznej. Ośrodki trzeciego poziomu realizują najbardziej skomplikowane procedury, procedury z zakresu kardiochirurgii. Z ośrodków drugiego i trzeciego poziomu prezes NFZ będzie mógł, oczywiście na podstawie rozporządzenia i bardzo ściśle ustalonych kryteriów, wskazać jeszcze tzw. centra doskonałości kardiologicznej, co będzie oznaczało, że są to wyspecjalizowane ośrodki, wyspecjalizowane w diagnostyce, leczeniu określonego rodzaju lub określonej grupy jednostek chorobowych z zakresu chorób układu krążenia.
Oczywiście do opieki kardiologicznej wprowadzamy wskaźniki jakości, na podstawie których będziemy oceniać poszczególne podmioty lecznicze. Wprowadzamy też to, co jest konieczne w nowoczesnym systemie ochrony zdrowia, czyli elektroniczną Kartę Opieki Kardiologicznej, tzw. e-KOK, który z kartą e-DiLO, o której niestety zapomnieli nasi poprzednicy, tworzą sieć onkologiczną.
(Głos z sali: O czym pani mowi?)
Wy w ogóle nie zawarliście w ustawie karty e-DiLO, panie pośle, więc niechże pan przeczyta sobie ustawę. (Dzwonek)
Tak więc będzie i karta e-DiLO, i karta e-KOK. I to chyba tyle. Bardzo dziękuję jeszcze raz za to pytanie. (Oklaski)
(Głos z sali: Będzie lepiej.)
Pytania w sprawach bieżących.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowna Pani Minister! Wspomniała pani właśnie o zapowiadanej elektronicznej Karcie Opieki Kardiologicznej. Chciałabym dopytać właśnie o tę propozycję, która znalazła się w ustawie o Krajowej Sieci Kardiologicznej. Ma to być cyfrowy dokument, który będzie monitorować jakość, gromadzić, przetwarzać dane pacjenta w obszarze opieki kardiologicznej. Elektroniczna karta ma pilotować pacjenta w każdym momencie jego leczenia, na każdym etapie.
Szanowna Pani Minister! Proszę o odpowiedź: Czym podyktowane jest wprowadzenie elektronicznej Karty Opieki Kardiologicznej? Jakie korzyści będą płynęły z tego cyfrowego dokumentu dla pacjenta, dla lekarzy i personelu medycznego? (Oklaski)
Pytania w sprawach bieżących.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Poseł! Przede wszystkim chodzi tu o skrócenie czasu oczekiwania na leczenie. Wiemy, że dzięki koordynacji tej opieki na różnych poziomach pacjenci nie będą, używając kolokwializmu, trochę przerzucani od lekarza do lekarza, tylko płynnie przejdą ścieżkę opieki kardiologicznej. Ta elektroniczna karta uprości także procedury administracyjne i przyspieszy procesy diagnostyczne i terapeutyczne, a także pozwoli na monitorowanie pacjenta. To znaczy każdy kolejny lekarz, np. lekarz na wyższym poziomie, będzie wiedział już, co się z pacjentem działo wcześniej, a jak pacjent przyjdzie za jakiś czas - też będzie już znał historię jego choroby. Przecież nie zawsze pamiętamy, co się z nami działo. Jako pacjenci czasem nie jesteśmy w stanie nawet tego opisać lekarzowi, na pewno w przypadku procedur medycznych, a czasem wystarczy zapomnieć o jakimś dokumencie. Tak więc tu ta karta e-KOK będzie niezwykle ważna. Zapewnienie ciągłości opieki kardiologicznej też wydaje się niezwykle ważne. Karta elektroniczna pozwoli na to, żebyśmy mieli taką pamięć - wolałabym tu powiedzieć: swojego zdrowia - swojej choroby, bo będą się na niej znajdowały wszystkie informacje dotyczące właśnie przebiegu naszych chorób kardiologicznych.
Jestem przekonana, że te wszystkie elementy, o których mówimy, czyli nowa struktura organizacyjna opieki kardiologicznej, wzrost efektywności leczenia chorób - bo przypomnę, że te wskaźniki jakości naprawdę będą bardzo ważne, będziemy po raz pierwszy w gruncie rzeczy śledzili nie tylko sam proces leczenia, ale także efekty leczenia - pozwolą wprowadzać pewne wskaźniki korygujące. Podmioty lecznicze, które będą miały lepsze wyniki, wyższą efektywność, wyższe wskaźniki wyleczalności i przeżywalności pacjentów, będą mogły dostać bonus w postaci wyższej wyceny. Natomiast w przypadku tych, które nie będą sobie radziły, na początku oczywiście nastąpi obniżenie tej wyceny, a później może się okazać, że nie mogą być w sieci, bo ich jakość nie jest taka, jakiej oczekujemy. Ale nie spodziewam się tego, mamy świetnych kardiologów, mamy sprzęt. Stary sprzęt będziemy wymieniać dzięki Krajowemu Planowi Odbudowy, więc myślę, że te wszystkie rzeczy razem, tzn. kapitał ludzki i kapitał finansowy, który inwestujemy teraz w polskie szpitale, w sumie przyniosą jak najlepsze efekty dla naszych pacjentów. Bardzo dziękuję. (Oklaski)

