Pytania w sprawach bieżących.
Bardzo serdecznie dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! A w zasadzie pani minister Leszczyna powinna odpowiadać na to pytanie. Szanowni Państwo! Decyzja pani minister Leszczyny i rządu premiera Tuska o anulowaniu konkursu na strategiczne szpitale onkologiczne to jedno z najbardziej szkodliwych działań wobec polskich pacjentów w historii Polski. Mówimy o 4,2 mld zł z Funduszu Medycznego, które miały trafić do 19 kluczowych ośrodków onkologicznych w całej Polsce w 14 województwach. Środki te były przeznaczone na budowę, modernizację, doposażenie strategicznych placówek, które codziennie ratują życie walczących z nowotworami.
Pani minister Izabela Leszczyna przez ponad rok wstrzymywała podpisanie umów z wyłonionymi publicznymi szpitalami, co zablokowało im możliwość ubiegania się o dofinansowanie na taki cel z innych źródeł, np. z KPO. Te ośrodki straciły rekordowe 4,2 mld zł, ale także zostały pozbawione innej alternatywy. To nie tylko administracyjny chaos, ale to świadome działanie na szkodę pacjentów onkologicznych.
Dlatego mam pytanie. Dlaczego w 2025 r. po ponad roku podjęła pani minister decyzję o anulowaniu transparentnego i apolitycznego konkursu, który był już rozstrzygnięty w 2023 r., który dawał realną szansę na poprawę jakości leczenia chorób nowotworowych w Polsce? Przecież w 2024 r. sama pani minister wzywała szpitale do uzupełnienia dokumentacji niezbędnej do przekazania środków celem dążenia do podpisania umów.
Drugie pytanie. Czy zdaje sobie pani minister, pan minister w imieniu pani minister, w ogóle sprawę z tego, że przez tę decyzję szpitale straciły nie tylko środki z Funduszu Medycznego, ale również możliwość ubiegania się o wsparcie np. z KPO? Czy mają państwo świadomość, że zabrali państwo szansę pacjentom chorym na raka, że nie da się nadrobić straconego czasu i że ta decyzja jest okupiona tragedią niezliczonej liczby pacjentów onkologicznych? (Dzwonek)
Czy kierując się względami politycznymi, dętymi, bezpodstawnymi rozliczeniami, nie obawiają się państwo, że zapiszecie się w historii jako ministrowie, jako ministerstwo, jako rząd, którzy odebrali polskim pacjentom onkologicznym szansę na lepsze leczenie, a może nawet na życie? Czy nie jest państwu wstyd, że zabraliście państwo te środki, bo pacjenci w całej Polsce chorujący na raka to, jak pani minister Leszczyna sama powiedziała, krewni i znajomi królika? Czy tak jest? Dziękuję. (Oklaski)
Pytania w sprawach bieżących.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Szanowna Pani Poseł! Bardzo dziękuję za to pytanie, dlatego że właśnie trzeba wyjaśnić wszystkim, czego dotyczy ta zmiana i dlaczego ta decyzja zapadła. Otóż, jeżeli chodzi o konkurs na wsparcie inwestycji w obszarze onkologii finansowany ze środków publicznych, budżetowych, w ramach konkursu medycznego został on ogłoszony w lutym 2023 r. W październiku 2023 r. nie został, można powiedzieć, rozstrzygnięty.
(Poseł Katarzyna Sójka: Został rozstrzygnięty.)
Została opublikowana lista rankingowa podmiotów, które mogły otrzymać dofinansowanie. Ogłoszenie listy rankingowej 19 podmiotów oczywiście wskazywało, że te podmioty docelowo dostaną dofinansowanie, natomiast samo ogłoszenie listy rankingowej zgodnie z ustawą o Funduszu Medycznym nie oznacza automatycznego przyznania środków. Jeszcze trzeba przejść pewnego rodzaju procedurę. Trzeba spełnić dodatkowe warunki, w tym szczególności przygotować program inwestycyjny, który jest zgodny zarówno z wnioskiem, który podmioty składały w trakcie konkursu, jak i z wnioskiem IOWISZ, na podstawie którego Ministerstwo Zdrowia wydaje decyzję o celowości inwestycji. Jest to zgodne z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Po uzgodnieniu programów inwestycyjnych są one następnie zatwierdzane przez Radę Ministrów w drodze uchwał i dopiero po przyjęciu uchwał jest podpisywana umowa z danym podmiotem, która dopiero jest de facto podstawą do otrzymania dofinansowania. Tak że nie można powiedzieć, że ktoś dał pieniądza, a teraz ktoś je zabrał.
Do grudnia 2023 r., czyli do czasu jeszcze rządów poprzedniej władzy, Ministerstwo Zdrowia nie rozpoczęło procedury, która dawałaby podstawę do przyznania środków, nie uzgodniło programów inwestycyjnych, nie przygotowało uchwał Rady Ministrów, nie podpisało także umów. Na konta szpitali nie mogły przez to wpłynąć żadne środki.
W tym naborze złożonych było 39 wniosków, a na liście rankingowej znalazło się 19 szpitali z możliwością ustanowienia programu inwestycyjnego. Wynika więc jasno z matematyki, że 20 wnioskujących podmiotów, czyli ponad połowa, na tej liście rankingowej się nie znalazła.
Trwa obecnie kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dotyczy ona postępowania konkursowego właśnie z roku 2023. Spowodowało to, że nie ma na chwilę obecną ani nie było w roku 2024 możliwości podpisania umów czy też podjęcia zobowiązania finansowego z publicznych środków.
Z uwagi właśnie na fakt, że obecnie CBA przedłużyło kontrolę, mając tę świadomość i mając na uwadze potrzeby pacjentów, bo ten czas ciągle biegnie, w zasadzie można powiedzieć, że jest dużo racji w tym, że minął cały rok 2024 i nic się nie wydarzyło, niemniej jednak ze względu na to, że te podmioty nie mogą uzyskać dofinansowania, minister zdrowia podjęła decyzję o anulowaniu konkursu, a także, co ważne, o tym, by ogłosić nowy. Dlaczego o anulowaniu? Bo jeżeli ta kontrola CBA została przedłużona i będzie przedłużona jeszcze na kolejne miesiące, to naprawdę będzie to niedobre dla pacjentów. Trzeba było podjąć bardzo jasną decyzję: anulowanie konkursu i ogłoszenie nowego.
(Poseł Katarzyna Sójka: Niedobre jest wstrzymywanie środków.)
Tu chodzi o to, że to są środki publiczne, a środki publiczne, pieniądze podatników muszą być wydawane zgodnie z prawem i muszą być wydawane w sposób transparentny dla wszystkich.
Powtórne ogłoszenie naboru jest planowane już w marcu tego roku, już w przyszłym miesiącu. Alokacja będzie na niezmienionym poziomie, czyli będzie to dalej 4200 mln zł.
(Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Z jakich środków?)
Z Funduszu Medycznego, odpowiadam pani poseł. Będzie to oczywiście powtórzony konkurs Funduszu Medycznego. Te zadania będą mogły być zrealizowane do 2029 r.
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Do 2027 r. z wydłużeniem o 2 lata.
Tutaj należy wskazać, że nikt nie zabrał nikomu pieniędzy. Przeznaczamy te środki, te 4200 mln zł ponownie na inwestycje w onkologię.
(Poseł Katarzyna Sójka: Zabraliście pieniądze.)
Tutaj dodam, że to nie tylko 4200 mln zł. Dzięki negocjacjom w Brukseli szpitale i pacjenci, przede wszystkim pacjenci, będą mogli skorzystać dodatkowo z 5200 mln zł na inwestycje z krajowego planu odporności. I to nie tylko te najbardziej wyspecjalizowane ośrodki, lecz również szpitale wielospecjalistyczne, wojewódzkie czy powiatowe, które także zapewniają opiekę onkologiczną, w zasadzie najbliżej miejsca zamieszkania pacjentów. Te inwestycje są (Dzwonek) do zrealizowania w ciągu najbliższych lat. Razem na opiekę onkologiczną, sumując 5,2 mld zł i 4,2 mld zł, będzie prawie 9,5 mld zł, będzie to na inwestycje w polską onkologię. Dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Łukasz Kmita: Nawet braw nie ma.)
Pytania w sprawach bieżących.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Jedyną prawdziwą rzeczą, którą pan powiedział, jest to, że rok 2024 to był rok stracony. Tak, to był rok stracony dla pacjentów onkologicznych.
Po kolei. Pan mówi, że lista rankingowa nie jest podstawą do podpisywania umów. To dlaczego zostały podpisane umowy na SOR-y, dlaczego podpisane zostały umowy na inne zadania realizowane z Funduszu Medycznego?
Powiedział pan, że nie były przygotowane żadne dokumenty, jeśli chodzi o uchwały Rady Ministrów, nie było ustaleń projektów strategicznych. Panie ministrze, to jest kłamstwo. W listopadzie 2023 r. te dokumenty były sporządzane i te rozmowy trwały.
Pan powiedział, że nie było opinii systemu IOWISZ. Panie ministrze, przecież pan jako dyrektor szpitala doskonale wie, że przy składaniu wniosku o dofinansowanie ze środków publicznych wcześniej powinna być opinia systemu IOWISZ, czyli to jest też kolejna nieprawda.
Pani minister Leszczyna, jak i rząd Donalda Tuska (Dzwonek) nie mieli zamiaru przekazać tych środków do szpitali onkologicznych. Przez cały rok zastanawiali się, co z tym fantem zrobić, ponieważ dotyczyło to bardzo newralgicznego obszaru. W końcu wymyślili: dopiero pod koniec 2024 r., po roku zwłoki, przekazali sprawę do CBA. Teraz CBA nad tym pracuje.
Jak donoszą media, niektórzy posłowie Platformy Obywatelskiej już wcześniej informowali, że ze względu na wiele nieprawidłowości CBA przedłuży kontrolę. W takim razie skąd posłowie Platformy Obywatelskiej mają taką informację, skoro postępowanie CBA jest objęte klauzulą tajności?
Panie Ministrze! Niech pan uczciwie powie, dlaczego zabraliście pieniądze pacjentom onkologicznym. (Oklaski)
Pytania w sprawach bieżących.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Szanowna pani poseł, odpowiadam bardzo jasno: nie zabraliśmy środków, pieniędzy pacjentom onkologicznym. Jak mówiłem w poprzedniej wypowiedzi, te środki będą rozpisane w ramach konkursu w przyszłym miesiącu i trafią do kilkunastu - bądź też... trudno mi określić w tej chwili ich liczbę - jednostek onkologicznych.
(Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Za 2 lata.)
Konkurs będzie jasny, transparentny. Będzie można bardzo jasno określić, na jakiej zasadzie będą przypisane środki.
(Poseł Katarzyna Sójka: Tam były pieniądze podległe pani minister Leszczynie.)
Natomiast faktem jest, że pani poseł trochę minęła się z prawdą. Ja nie mówiłem, że podmioty musiały zrobić wnioski IOWISZ-owe i później uzyskać zgodę i ocenę celowości inwestycji. Mówiłem, że te programy inwestycyjne miały być zgodne zarówno z wnioskiem, jak i z oceną celowości inwestycji. A to jest duża różnica. Jestem podejrzewany o mówienie nieprawdy, a to jest właśnie nieprawda.
Mówiąc dalej, jeśli chodzi o zapytanie i sugestię dotyczące tego, że szpitale, które były na tej liście rankingowej 19 szpitali, nie mogły wziąć udziału w konkursach z KPO, jest to nieprawda. Mogły aplikować.
(Poseł Katarzyna Sójka: Nie na ten sam cel.)
Nigdzie w regulaminie naboru nie było zapisu, który zabraniałby komukolwiek aplikować o środki z KPO.
(Poseł Katarzyna Sójka: Na inne cele, nie na ten sam.)
Jedynym warunkiem, który kwalifikował do konkursu w KPO, było zakwalifikowanie się do odpowiedniego poziomu SOLO w krajowej sieci onkologicznej. Ponieważ obecnie trwa ocena tych wniosków, nie będę odnosił się do konkretnych przypadków, do konkretnych podmiotów. Niemniej jednak uczestniczyłem w spotkaniach komisji IOWISZ-owych i dobrze pamiętam, że jeśli chodzi o te podmioty, które były wśród tych 19, to niektóre z nich oczywiście wnioski składały.
(Poseł Katarzyna Sójka: Ale nie na ten cel.)
W szczególności były to ośrodki, które były specjalistycznymi ośrodkami leczenia onkologicznego III poziomu i mogły uzyskać dofinansowanie z KPO o wartości do 125 mln. Nie pamiętam tego oczywiście, ale uważam, że jeżeli nie wszystkie, to większość z nich do konkursu z KPO się zgłosiła. W konkursie nie było też żadnego wkładu własnego podmiotów, bo były takie zarzuty, że podmioty poniosły koszty. Kosztów wkładu własnego nie ponosiły. (Dzwonek)
(Głos z sali: Ale dokumentację trzeba było przygotować.)
Ponosiły ewentualnie ze względu na przygotowanie wniosku. No to można powiedzieć, że te 20 podmiotów, których nie było na liście rankingowej, także poniosło te koszty. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
(Głos z sali: Nieprawda!)
(Głos z sali: Rząd bez serca na onkologię.)