Pytania w sprawach bieżących.
Bardzo dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! 23 maja tego roku odbyło się spotkanie pani minister z jej odpowiednikiem w rządzie Ukrainy. Potem na stronach ministerstwa Ukrainy pojawił się komunikat w dziwny sposób zinterpretowany przez polityków Konfederacji, którzy twierdzą, że pani minister popiera nauczanie języka ukraińskiego jako drugiego języka obcego w polskich szkołach. Mało tego, niektórzy twierdzą, że pani minister będzie wywierała naciski na to, żeby taka decyzja w polskich szkołach zapadła - bo jak wiadomo, o tym, jaki obcy język nowożytny będzie nauczany w polskich szkołach, decydują dyrektorzy szkół. Chciałabym więc spytać, czy prawdą jest, że pani minister wspiera taką decyzję.
Po drugie, część polityków Konfederacji podała informację, że na egzaminie ósmoklasisty jako obowiązkowy pojawi się język ukraiński, więc moje pytanie brzmi: Czy to prawda?
Pani Minister! Proszę mi powiedzieć, czy prawdą jest, że decyzją ministra Czarnka z lutego 2023 r. od roku szkolnego 2025/2026 na egzaminie maturalnym można wybrać język ukraiński spośród języków, z których uczniowie zdają egzamin. Dziękuję bardzo.
Pytania w sprawach bieżących.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izba! Szanowna Pani Posłanko! Bardzo dziękuję za zadanie tego pytania, bo widzimy, jak fala dezinformacji i proputinowskiej propagandy zalewa Polskę i uderza w obszary szczególnie wrażliwe, chociażby w obszar oświaty. Po pierwsze, trzeba sobie zadać pytanie: Komu to wszystko służy? Komu służą kłamstwa i dezinformacja? Jak to się dzieje, że kłamstwa i dezinformacje głoszone są przez polityków, którzy mają dostęp do informacji i mogą sprawdzić źródła? Nie robią tego, ponieważ mają w tym swój interes, prawdopodobnie również polityczny, wprowadzania elementów destabilizacji w polskiej oświacie, społeczeństwie i gospodarce. Priorytetem naszego rządu jest bezpieczeństwo. Bezpieczna Polska to Polska silna, stabilna, z bezpiecznymi granicami, która zawiera mądre sojusze. Polska inwestuje bardzo dużo w zbrojenia, będzie też dużo inwestowała w przeciwdziałanie dezinformacji. To działania resortu obrony i resortu cyfryzacji. To, o czym wspomniała pani posłanka Gapińska, to kompletna dezinformacja. W naszym interesie jest budowanie dobrych relacji ze wszystkimi państwami. Z państwami NATO, Unii Europejskiej, a także z Ukrainą, bo wiemy, że Polska będzie brała czynny udział w odbudowie Ukrainy. Wiemy, że bezpieczeństwo polskich granic to wolna Ukraina i pokonany Putin. Dlatego utrzymujemy dobre relacje z ministerstwem edukacji w Ukrainie. To rząd Donalda Tuska, moją decyzją, wprowadził obowiązek edukacyjny dla dzieci z Ukrainy. To nasz rząd powiązał obowiązek edukacyjny ze świadczeniem 800+, żeby każde ukraińskie dziecko było, po pierwsze, objęte opieką w szkole, a po drugie, by uczyło się polskiego języka, historii i tradycji. By budowało przyjazne relacje, które będą nam w przyszłości bardzo potrzebne.
Natomiast pani posłanka słusznie wspomniała o autonomii szkoły. Jeśli chodzi o nauczanie drugiego nowożytnego języka obcego w szkołach podstawowych, w klasach VII-VIII i w szkołach ponadpodstawowych wybór tego języka zależy od decyzji dyrektora szkoły. Podejmuje ją zazwyczaj w porozumieniu ze środowiskiem szkolnym, z nauczycielami i rodzicami, biorąc pod uwagę to, jakie są potrzeby, jakie są możliwości kadrowe. Ministerstwo nie ma zamiaru ingerować w ten obszar autonomii szkoły. To jest siła samorządów, szkół i dyrektorów, że proponują uczniom ofertę edukacyjną najlepiej dla nich dostosowaną. Nie ma też planów zmiany w dostępności egzaminów z języków obcych. Takich planów po prostu nigdy nie było i nie ma. Natomiast tak, ministerstwo wspiera to, by, po pierwsze, polscy uczniowie w szkołach i każdy inny uczeń, dobrze uczyli się języka polskiego, od najwcześniejszych lat uczyli się...
(Poseł Władysław Dajczak: Historii.)
...jednego języka obcego, a potem drugiego. Jaki to będzie wybór, o tym zdecyduje dyrektor szkoły. Prawdą jest to, o co spytała pani posłanka: tak, decyzją pana ministra Czarnka język ukraiński będzie jednym z języków na egzaminie maturalnym. Mówiąc szczerze, jest to jedna z niewielu zasadnych decyzji ministra Czarnka. O tyle zasadna, że dzisiaj w polskim systemie oświaty można zdawać na maturze egzamin z języka rosyjskiego. Nie ma żadnego uzasadnienia, by ci, którzy są zainteresowani językiem ukraińskim, wiedząc, jaka jest sytuacja, nie mogli uczyć się tego języka. To jest w naszym interesie politycznym, społecznym i gospodarczym. Ministerstwo nie planuje żadnych zmian w tym obszarze.
Te dwa fejki, o których pani posłanka mówiła, rozlały się szeroko. Posłowie Konfederacji w ogóle nie wprawili mnie w zdumienie. Nie sprawdzali żadnych informacji, mają zresztą bliskie związki z AfD. Tak, tym samym AfD, które uważa, że sankcje na putinowską Rosję należy złagodzić lub po prostu znieść. W czyim interesie to służy? Możemy się tylko domyślać. Ale jestem zdumiona, że przyzwoici posłowie PiS-u, którzy 3 lata temu, kiedy wybuchła pełnoskalowa wojna dzisiaj poddają się narracji, która służy wyłącznie Putinowi. Apeluję do państwa: sprawdzajcie informacje, weryfikujcie je. Patrząc na to, co się dzieje w polskim społeczeństwie, Ministerstwo Edukacji Narodowej postanowiło wprowadzić przedmiot edukacja obywatelska, w którym jednym z komponentów, szanowni państwo, będzie przygotowanie młodzieży do walki z dezinformacją oraz umiejętność odróżniania prawdy od fałszu.
W tej chwili w szkołach trwa tydzień bezpieczeństwa, do którego materiały przygotowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Infrastruktury, Ministerstwo Cyfryzacji i ministerstwo edukacji. Tam również pokazujemy, jak odróżniać prawdę od fałszu. Wstydem jest, że politycy, posłowie, europosłowie po prawej stronie sali nie sprawdzają informacji i podają kompletnie wymyślone historie. Konsekwencja podsycania antyukraińskich nastrojów jest tylko jedna: będziecie winni przemocy rówieśniczej, która może spotkać dziecko, które mówi z innym akcentem. Naprawdę tego chcecie? Jak pamiętacie, ponad 3 lata temu, kiedy wybuchła pełnoskalowa wojna, polskie społeczeństwo stało murem za uciekającymi przed wojną dziećmi i kobietami. Rząd PiS-u potrafił wtedy zachować się przyzwoicie, pomagając im włączyć się w system szkolny. Dzisiaj część jego polityków działa zwyczajnie na niekorzyść polskiego społeczeństwa, destabilizacji i podsycania pewnych przemocowych i agresywnych zachowań. Takiej szkoły nie chcemy. Ale polska szkoła jest mądra i odporna, dlatego będzie w niej edukacja obywatelska i przeciwdziałanie fake newsom. Ministerstwo daje dużą autonomię szkołom i dyrektorom. Dziękuję bardzo.
Pytania w sprawach bieżących.
Pani Minister! Podążając tym tropem zapobiegania dezinformacji, chciałam zapytać o program ˝Szkoła dla wszystkich˝, który ma być finansowany w większości z europejskiego funduszu na rozwój społeczny w wysokości 500 mln zł. Na początku tego tygodnia pojawiły się informacje, również w przestrzeni publicznej, że program został wstrzymany, że są jakieś kłopoty z jego realizacją. Jest to dość ważny i istotny program, bo on również ma pomóc szkołom i samorządom w organizacji edukacji, przede wszystkim dzieci i młodzieży ukraińskiej.
Zatem proszę o odpowiedź na pytania: Na jakim etapie jest realizacja tego programu? (Dzwonek) Jak będzie wyglądał harmonogram i jego przyjęcie? Dziękuję.
Pytania w sprawach bieżących.
Panie Marszałku! Pani Posłanko! To bardzo ważne, byśmy prostowali nieprawdziwe informacje, które pojawiają się w przestrzeni publicznej. Program, który dzięki staraniom całego polskiego rządu, ale w szczególności ministerstwa funduszy i ministerstwa edukacji, ma trafić do polskich samorządów i polskich szkół, będzie realizowany i jest programem istotnym. Jest programem istotnym, ponieważ jest w pewnym sensie odzwierciedleniem tego, w jaki sposób polskie społeczeństwo, kiedy rozpoczęła się pełnoskalowa agresja na Ukrainę, zachowało się w tamtej sytuacji. Polskie szkoły przyjęły dzieci uciekające przed wojną, dzieci ukraińskie, dzieci z terytoriów Ukrainy. Polscy nauczyciele radzili sobie w sytuacjach trudnych i kryzysowych, nie mając często doświadczenia, wiedzy, kompetencji formalnych, jak rozmawiać z dzieciakami w kryzysie, z dzieciakami, których domy były bombardowane, z dzieciakami, których rodzice byli zabijani. Polskie samorządy przyjęły dzieci do szkół i wspierały je w każdy możliwy sposób. Polskie społeczeństwo przyjęło uchodźcze dzieci uciekające przed wojną w sposób wyjątkowy i honorowy i byliśmy wtedy dumą dla świata.
Ponieważ dostrzegaliśmy potrzeby wspierania samorządów, szkół, nauczycieli i dzieci, pozyskaliśmy środki z Unii Europejskiej: 0,5 mld zł, które trafią do szkół, samorządów i organizacji, które wspierały uchodźców i uchodźczynie, a w szczególności uchodźcze dzieci - by móc dalej funkcjonować, wspierać dzieci i pomagać im w odnalezieniu się w tej trudnej sytuacji. By pomagać każdemu dziecku - czy dziecku z Ukrainy, któremu zabito ojca i matkę, czy dziecku z Polski, które widzi dramat kolegi i jest w kryzysie. Te pieniądze będą wspierać też nauczycielki i nauczycieli, którzy każdego dnia pomagają dzieciom uchodźczym, ale i innym dzieciom odnaleźć się w środowisku polskiej szkoły. To kompetencje nauczycieli i możliwość zdobycia kwalifikacji i umiejętności pomagania dzieciom w kryzysie, w każdym kryzysie, bo żyjemy w świecie wyjątkowo trudnym, gdzie jest wojna za granicą, gdzie szerzy się dezinformacja, gdzie kryzysy widoczne są na całym świecie, a świat pozwalający na globalny dostęp do informacji powoduje też urazy i traumy wśród młodzieży. Stąd te 0,5 mld zł.
Program jest w tej chwili poprawiany w ministerstwie na poziomie harmonogramu, ponieważ nastąpiły pewne niedopilnowania tej sprawy w departamencie, który się tym przez wiele miesięcy zajmował. Ministerstwo przejęło, ja osobiście przejęłam pełną kontrolę nad programem i na najbliższym posiedzeniu rządu - mam nadzieję, że na tym lub następnym - program będzie przyjęty, ponieważ jest ważny. Jest programem dla samorządów, dla szkół, dla rodziców, dla uczniów, dla organizacji pozarządowych (Dzwonek), które w kryzysie pomagały uchodźcom. To jest program, poprzez który Unia Europejska i FERS odpowiadają na to, jak wyjątkowo zachował się polski system oświaty i jak zachowały się polskie samorządy w sytuacji kryzysowej. Dziękuję bardzo. (Oklaski)







