Pytania w sprawach bieżących.
Dziś staję przed wami, by opowiedzieć historię, która nigdy nie powinna się wydarzyć, historię 91-letniej kobiety, naszej obywatelki, która z podejrzeniem obustronnego zapalenia płuc i silną infekcją dróg oddechowych została odesłana sprzed drzwi dwóch warszawskich szpitali. Mimo że posiadała skierowanie, nie znalazło się dla niej miejsce ani w Szpitalu Praskim, ani w Szpitalu Wolskim. W karetce w oczekiwaniu na przyjęcie doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Reanimacja nie przyniosła skutku. Zmarła, nie doczekawszy pomocy, która jej się należała.
Ten dramat nie jest odosobniony. W całym kraju szpitale ograniczają przyjęcia, odwołują planowe zabiegi, zamykają oddziały. Przyczyną jest m.in. brak finansowania nadwykonań przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W latach 2022-2023 szpitale otrzymywały środki z funduszu zapasowego. W 2024 r. fundusz ten przestał istnieć, a szpitale wykonujące świadczenia ponad limit robią to na własne ryzyko. Często nie otrzymują za nie zapłaty.
Wysoka Izbo! System ochrony zdrowia jest w zapaści. Potrzebujemy natychmiastowych działań, by zapewnić każdemu obywatelowi dostęp do opieki medycznej. Nie możemy pozwolić, by kolejne osoby umierały w oczekiwaniu na pomoc. Pytam więc: Dlaczego rząd nie zapewnia stabilnego finansowania świadczeń medycznych, narażając życie i zdrowie obywateli? Jakie działania podjęto, by zapobiec kolejnym tragediom wynikającym z braku miejsc w szpitalach? Czy rząd planuje przywrócenie funduszu zapasowego lub wprowadzenie innych mechanizmów zabezpieczających płynność finansową placówek medycznych? I na koniec: Czy prezydent Warszawy Trzaskowski wyjaśnił, co się wtedy wydarzyło? Były szumne zapowiedzi (Dzwonek), ale czy to nie była tylko gra wyborcza? Bo od 2 miesięcy nie mamy żadnych informacji, czy kontrole zostały przeprowadzone i czy wyjaśniono sprawę śmierci 91-letniej kobiety. Dziękuję bardzo.
Pytania w sprawach bieżących.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Szanowni Państwo! To, co się wydarzyło 21 stycznia, oczywiście jest wyjaśniane. Jest to bardzo dramatyczna sytuacja, która zakończyła się śmiercią, zgonem pacjentki. W zasadzie w reakcji na ten materiał prasowy - bo dowiedzieliśmy się o tym głównie z mediów - dotyczący podejrzenia odmowy przyjęcia pacjentki w dniu 21 stycznia w Szpitalu Wolskim Narodowy Fundusz Zdrowia wystąpił do tego szpitala, jak również do Szpitala Praskiego pw. Przemienienia Pańskiego, do którego pacjentka była przewieziona w pierwszej kolejności. Odpowiedzi ze strony szpitali nie wyjaśniły wszystkich okoliczności procesu udzielania świadczeń. Z tego powodu Narodowy Fundusz Zdrowia prowadzi czynności kontrolne. Jest tam przeprowadzana kontrola dotycząca tego postępowania. Kontrola dotyczy także podmiotu leczniczego, który udzielał pacjentce świadczeń w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, bo skierowania do szpitala były z podstawowej opieki zdrowotnej. Z tego, co zrozumiałem, także transport sanitarny do tych szpitali był w ramach POZ-etu. Tak że sytuacja z całą pewnością jest nadzorowana, jest kontrolowana, wyjaśniana. Rozumiem niepokój, gdyż minęło już dobre kilkanaście tygodni, wręcz ponad 3 miesiące, ale te procedury trwają i z całą pewnością ta sprawa będzie szczegółowo wyjaśniona.
Druga sprawa poruszona w zapytaniu pani poseł dotyczy problemów finansowych systemu ochrony zdrowia. Mogę tutaj mówić i o 2024 r., i o 2025 r., bo naprawdę mamy już dzisiaj 8 maja i 1/3 2025 r. już minęła. Zacznę od 2024 r. Planowane koszty realizacji świadczeń wynosiły 166,7 mld zł. Natomiast w wyniku dokonanych zmian w planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia nastąpiło zwiększenie tego planu finansowego o ponad 25 mld, do kwoty ponad 191 mld zł. Podobnie w planie na 2025 r. można zauważyć, że w porównaniu z pierwotnym planem finansowym na 2024 r. wysokość środków jest wyższa o ponad 26 mld, czyli o ponad 16,5%. Tak że zaplanowane środki na 2025 r. są dużo wyższe od tych na 2024 r.
Dotacja podmiotowa z budżetu państwa dla Narodowego Funduszu Zdrowia była i planowana w roku 2024, i wykonana, i zwiększona, jak również jest zaplanowana w 2025 r. W 2024 r. w pierwotnym planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia została nakreślona na kwotę 8,8 mld zł, natomiast po zwiększeniach kwota ta ostatecznie wyniosła o 6 mld zł więcej i zamknęła się kwotą 14,8 mld zł. Nastąpiło także zwiększenie funduszu zapasowego, ale to było zwiększenie o kwotę tylko 344 mln zł. Nie jest to kwota, która stanowi jakieś znaczne zabezpieczenie tego funduszu zapasowego. Natomiast dotacja podmiotowa do Narodowego Funduszu Zdrowia w 2025 r. została wstępnie zaplanowana na kwotę 18 350 mln zł. To w zasadzie dwa razy więcej, niż było zaplanowane na rok 2024. Ale decyzją pani minister Izabeli Leszczyny z dnia 12 marca 2025 r. została przekazana dodatkowa kwota. Środki te wzrosły o 4 mld zł, czyli razem ta dotacja z budżetu państwa wynosi 22 350 mln zł. Oczywiście jeżeli będzie konieczność zwiększenia nakładów finansowych na świadczenia opieki zdrowotnej, to minister zdrowia może skorzystać z instrumentu takiego jak wsparcie z budżetu państwa na podstawie art. 131d ustawy o świadczeniach finansowanych ze środków publicznych.
Jeżeli chodzi o świadczenia, które były opłacone za 2024 r., mówię tu oczywiście o świadczeniach ponadlimitowych, to świadczenia ponadlimitowe zostały opłacone w tych przypadkach, w których te świadczenia były traktowane jako nielimitowane. Mówię tu oczywiście o zespołach wieńcowych, porodach, o ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Tam, gdzie były limity, te świadczenia nie były rozliczone w pełnej wysokości, czyli w 100%. Było to w niektórych przypadkach 50% (Dzwonek), w niektórych - 70%. Ale rozliczenie to nastąpiło. Może dokończę w drugiej części. Dziękuję bardzo.
Pytania w sprawach bieżących.
Bardzo serdecznie dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Problem dotyczy dwóch szpitali zarządzanych przez prezydenta Warszawy, pana Rafała Trzaskowskiego. Mam takie pytanie: Jaka jest w ogóle gwarancja, że ten prezydent, kandydat na prezydenta pan Trzaskowski zrobi cokolwiek dla sektora zdrowotnego, skoro sam publicznie ogłosił, że mniejsza składka zdrowotna, czyli mniejsze wpływy do Narodowego Funduszu Zdrowia, to więcej pieniędzy w systemie. Tak, to są jego słowa. Dzisiaj widzimy absolutną nieudolność tych szpitali. Co więcej, dyrektorem jednego ze szpitali, Szpitala Praskiego, jest pan Andrzej Golimont, były ścisły współpracownik gen. Kiszczaka. On jest dzisiaj dyrektorem i współpracownikiem pana Rafała Trzaskowskiego. Ścisłym współpracownikiem. Uważam, że nie ma co oczekiwać, że pracownicy będą pomagać ludziom, kiedy dzisiaj bliski współpracownik Kiszczaka (Dzwonek) zarządza szpitalem, a za komuny pałowali oni ludzi i wrzucali do Wisły, tak jak ks. Popiełuszkę.
Moje pytanie: Panie ministrze, jakie są dane dotyczące przyjmowania i nieprzyjmowania pacjentów w tych szpitalach, odwożenia ich do innych placówek? Jaki jest czas oczekiwania na SOR-ach, zwłaszcza w szpitalach podległych prezydentowi stolicy, w porównaniu z innymi warszawskimi szpitalami? Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Pytania w sprawach bieżących.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Niedawno, wręcz kilka dni temu była nowelizowana ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Bardzo często na posiedzeniach Komisji Zdrowia przekazywałem informacje dotyczące okresu oczekiwania, gdyż był dyskutowany problem tzw. 15 minut oczekiwania karetki przed szpitalnym oddziałem ratunkowym. I tu zwracałem właśnie uwagę, że w ponad 72% ta karetka nie czeka dłużej niż 15 minut, natomiast 93% karetek czeka do 30 minut i jest to czas, w którym są one obsługiwane.
Zwracałem też uwagę na to, że największy problem w szpitalach warszawskich, gdzie okresy oczekiwania są spore, dotyczy tego powodu, że bardzo dużo pacjentów zgłasza się nie z zespołami ratownictwa medycznego, lecz właśnie w inny sposób: transportami sanitarnymi bądź też samodzielnie. Wśród tej puli pacjentów szpitalnego oddziału ratunkowego tylko 10% jest przywożonych przez zespoły ratownictwa, natomiast prawie 90% - w inny sposób. Czy akurat Szpital Praski, czy akurat Szpital Wolski ma dłuższy czas oczekiwania, czy odsyła więcej pacjentów od siebie - takie analizy na wniosek pani poseł przeprowadzimy. Natomiast wiemy dobrze, że w Warszawie są nie tylko szpitale prezydenckie. Są szpitale uniwersyteckie, których podmiotem tworzącym jest Warszawski Uniwersytet Medyczny. Są też szpitale, które są szpitalami samorządowymi województwa mazowieckiego, czyli podległe urzędowi marszałkowskiemu. Może warto zrobić właśnie taką analizę: czy prezydenckie, czy marszałkowskie, czy kliniczne, analizę dotyczącą tego, w którym miejscu są, jeśli chodzi o odsyłanie pacjentów, oraz kwestii związanej z długością oczekiwania na szpitalnym oddziale ratunkowym. Tak że tym się zajmiemy i na pewno taką informację pani poseł przekażę.
(Poseł Barbara Bartuś: Jeżeli możemy wszystko na piśmie prosić... Bardzo prosimy.)
Tak, na piśmie oczywiście, jeżeli jest taka wola, taki wniosek.
Natomiast chciałem jeszcze wrócić do kwestii finansowania, dlatego że oprócz zapłacenia 50-70% za świadczenia limitowane planujemy jeszcze zapłatę za świadczenia wykonane w ryczałcie podstawowego zabezpieczenia szpitalnego. Będzie to procent niższy, ale dobrze, że te środki są, bo należy z nich skorzystać.
Natomiast jeżeli chodzi o samą - na koniec powiem - zapaść w ochronie zdrowia, tak przypadkowo dzisiaj znalazłem taki zapis na portalu medycznym (Dzwonek) z 4 marca 2019 r., sprzed 6 lat. Polskie szpitale wstrzymują leczenie, nie ma pieniędzy na leki. Jeżeli chodzi o problemy finansowe szpitali, one nie trwają od roku, kilkunastu miesięcy czy 1,5 roku. One trwają od wielu, wielu lat i to jest nasza wspólna sprawa, żeby je rozwiązać. Bardzo dziękuję. (Oklaski)