Zgłoś uwagi
#tajner

Poseł Apoloniusz Tajner

Poseł Apoloniusz Tajner
Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska - Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni
Oceń posła
Ocena
1.5
Pozycja w rankingu:
431
Liczba głosów: 168
Sprawdź historię ocen
Informacje ogólne
Informacje Aktualności
Komisje sejmowe
SUE SPC
Zespoły parlamentarne
PZ ds. Infrastruktury Sportowej
Wróć do listy
KO - pytanie ws. kandydata na członka MKOl z dnia 19 grudnia 2024 roku.
P. 7. - Pytania w sprawach bieżących
KO w sprawie wyboru polskiego kandydata na członka Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego
- do Ministra Sportu i Turystyki
394 wyświetleń
0
Pobierz film

Stenogram

7. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Małgorzata Niemczyk:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowny Panie Ministrze! Tydzień temu na czwartkowym posiedzeniu Zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego w niepełnym składzie przegłosował uchwałę o wskazaniu urzędującego prezydenta Polski, czynnego polityka PiS, Andrzeja Dudy jako polskiego kandydata na członka MKOl. Decyzja ta odbiła się szerokim echem i wywołała ogromne poruszenie zarówno w świecie sportowym, jak i w świecie politycznym oraz wśród kibiców. Środowiska te są zbulwersowane trybem, w jakim doszło do wyłonienia tej kandydatury, która nie była przedmiotem szerokiej dyskusji. Odbyło się to bez zapowiedzi, bez konsultacji ze środowiskiem, w tym środowiskiem zawodniczym. Zgłoszono tylko jednego kandydata, niezwiązanego z ruchem olimpijskim, który nigdy nie działał w sporcie.

    Przede wszystkim, panie ministrze, punktu dotyczącego wyboru kandydata nie było w przesłanym członkom zarządu PKOl-u porządku obrad. Wniesiono go w ostatniej chwili w ramach tzw. spraw różnych. Wrzutką zaskoczono obecnych i nieobecnych na posiedzeniu delegatów. Skutkiem tych działań był niekompletny udział członków zarządu w głosowaniu, co wpłynęło na ostateczny wynik i wpływać będzie na legitymizację tego wyboru. Dodatkowo prezes Radosław Piesiewicz przedstawił kandydaturę Andrzeja Dudy jako pomysł Thomasa Bacha, prezydenta Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, tymczasem władze MKOl wyraziły zdziwienie i zaskoczenie. Mają także pretensje, że kandydatura została upubliczniona w mediach, co stanowiło pogwałcenie obowiązujących w komitecie procedur.

    Panie Ministrze! Jakie jest stanowisko resortu i polskich władz? Gdzie w tym wszystkim są polscy sportowcy? Czy wybór polskiego kandydata na członka MKOl-u nie powinien odbywać się w sposób transparentny, przejrzysty i niebudzący kontrowersji? Czy nie powinien być pozbawiony zwłaszcza zarzutów o cwaniactwo (Dzwonek) i kolesiostwo? Bo takie już pojawiły się w przestrzeni publicznej. Przypomnę, że przez lata polską członkinią w MKOl-u była Irena Szewińska. Aktualnie w komisji zawodniczej zasiada także wybitna polska zawodniczka, kolarka Maja Włoszczowska. Mamy wielu wspaniałych sportowców: Justynę Kowalczyk, Roberta Korzeniowskiego, Otylię Jędrzejczak, Tomka Majewskiego, Adama Małysza - mogę wymieniać tutaj długo - i to oni winni być naturalnymi kandydatami. Tymczasem prezes Piesiewicz postanowił podarować to miejsce po politycznej znajomości.

    Panie Prezydencie! Najwyższa pora być prezydentem wszystkich Polaków, w tym także zawodników i zawodniczek.

    Panie Ministrze! O co tu chodzi? Na pewno nie chodzi o sport i nie chodzi o sportowców. (Oklaski)

7. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Minister Sportu i Turystyki Sławomir Nitras:

    Szanowna Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Sprawa jest naprawdę bardzo poważna, dlatego że konsekwencją działań Polskiego Komitetu Olimpijskiego może być - i wiele na to wskazuje, że będzie - to, że Polska dalej nie będzie miała rzeczywistego członka Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Trzeba powiedzieć wprost: dzisiaj Polska nie ma rzeczywistego członka Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, a Polsce to miejsce przysługuje. Ta gra, którą uprawia pan prezydent Duda i pan prezes Piesiewicz, powoduje, że istnieje wielkie niebezpieczeństwo, że Polska po prostu tego miejsca będzie pozbawiona. To, co pani posłanka mówiła, jest prawdą, tzn. tam nie było żadnych wyborów. Tam przez zaskoczenie, w ostatniej chwili dopisano do porządku obrad wybór naszego kandydata. Wiele osób ze zdziwieniem przyjęło, że jest to kandydatura pana prezydenta Dudy. Trzeba powiedzieć wprost: tłumaczenia ze strony pana Piesiewicza, który... Rzeczywiście on się odwzajemnia panu prezydentowi Dudzie za to, że wcześniej pan prezydent Duda rekomendował go na stanowisko w Polskim Komitecie Olimpijskim. To jest ingerencja w niezależność Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Ingerencja prezydenta, który najpierw namaścił kandydata na prezesa, i interwencja całego PiS-u.

    Mam gorący apel do polityków PiS-u: łapy precz od polskiego sportu. (Oklaski) Politycy, łapy precz od polskiego sportu. Polscy sportowcy powinni reprezentować Polaków w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim, a nie politycy PiS-u powinni ich reprezentować.

    To jest niesamowicie bulwersująca sprawa, a pokazuje tylko wierzchołek góry lodowej. (Gwar na sali) Chciałbym teraz do posłów PiS-u, którzy mi przeszkadzają, panie pośle... Chciałbym do pana to powiedzieć, panie pośle.

    Wicemarszałek Dorota Niedziela:

    Panie pośle Zyska, bardzo proszę... Przeszkadza pan, mówiąc tak głośno.

    (Poseł Ireneusz Zyska: Ja z nim nie gadam.)

    Minister Sportu i Turystyki Sławomir Nitras:

    Panie pośle Zyska, chciałbym panu powiedzieć, że zarząd... Proszę, żeby pan mi nie przeszkadzał. Zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego, w którym zasiadają również politycy PiS-u, jak np. pan Poręba, który nie wiadomo dlaczego jest przedstawicielem Polskiego Związku Badmintona...

    Czy wiecie państwo, że Polski Komitet Olimpijski, tak jak mówiłem w trakcie igrzysk, który trenerów kładł w schroniskach młodzieżowych albo w domach pielgrzyma, zapłacił za pobyt w Paryżu prezesa Polskiego Związku Badmintona, waszego kolegi posła Poręby rachunek 15 tys. euro? A w tym samym czasie ten sam zarząd narzeka, że zabrakło im pieniędzy na wyjazd juniorów na mistrzostwa świata i mistrzostwa Europy do Chin i do Hiszpanii. Jakoś nie zabrakło 60 tys. zł na hotel dla pana Poręby, a zabrakło dla sportowców. Czy wiecie, czy pan poseł Zyska wie, że jego kolega pan prezes Piesiewicz wziął z Polskiego Komitetu Olimpijskiego - to są kontrole, tak, te kontrole właśnie wychodzą... 1350 tys. zł pensji dla pana prezesa Piesiewicza. Dla całego zarządu, w tym również dla państwa kolegi pana posła Olszewskiego, który jest prezesem Polskiego Związku Rugby, wydali na pensje w zeszłym roku 2,5 mln zł - na swoje pensje, sześciu ludzi. A czy wiecie, że ten sam PKOl zmusza dzisiaj sportowców, olimpijczyków z Paryża, zdobywców medali, którym należą się nagrody od Polskiego Komitetu Olimpijskiego... Za 10 medali Polski Komitet Olimpijski jest zobowiązany wypłacić nagrody 4 mln zł polskim sportowcom: Aleksandrze Mirosław, Idze Świątek, polskim wioślarzom, kajakarce Klaudii Zwolińskiej. 4 mln zł dla sportowców. Oni dzisiaj zmuszają tych sportowców do podpisywania porozumień, że zapłacą im te pieniądze do połowy przyszłego roku, bo nie mają dla nich pieniędzy, ale na pensje dla Piesiewicza starczyło - 1350 tys. zł dla pana Piesiewicza. To jest gangrena, która... To jest gangrena: to, co się dzieje w Polskim Komitecie Olimpijskim, to, co zrobił pan Piesiewicz z panem Dudą, to, co zrobili politycy w PKOl-u, to jest gangrena, która toczy polski sport.

    (Poseł Jakub Rutnicki: Milion trzysta dla waszego prezesa. Wstyd!)

    Z tego miejsca apeluję do wszystkich posłów, do całego parlamentu, szczególnie do posłów, którzy pracują w komisji sportu: pomóżcie nam rozwiązać ten problem.

    Nie mam zamiaru i nie chcę w żaden sposób ingerować w niezależność Polskiego Komitetu Olimpijskiego, ale nie będę finansował... Tak, panie pośle, zabiorę pieniądze. Nie będę finansował ludzi, którym starcza na własne pensje, a którym nie starcza pieniędzy, podkreślam - publicznych - na to, żeby zapłacić polskim sportowcom.

    Ministerstwo sportu podniosło stypendia o 25% od nowego roku, ministerstwo sportu zapłaciło wszystko, co się należało polskim olimpijczykom, nagrody, a Polski Komitet Olimpijski zadbał o siebie, a nie zadbał o sportowców. A dzisiaj kosztem sportowców, kosztem naszej wybitnej kolarki pani Mai Włoszczowskiej próbuje (Dzwonek) załatwić fuchę prezydentowi Polski. To jest coś absolutnie niebywałego. Nie ma na to zgody i jeszcze raz powtórzę. Apeluję przede wszystkim do posłów PiS-u, bo to wy dzisiaj rządzicie w dużym stopniu Polskim Komitetem Olimpijskim: łapy precz od polskiego sportu, łapy precz od polskiego sportu. Sport jest dla sportowców, dla ludzi. Związki sportowe są po to, żeby dbać o sportowców, a nie o waszych działaczy. Dziękuję, pani marszałek. (Oklaski)

7. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Jakub Rutnicki:

    Bardzo dziękuję, pani marszałek.

    Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Te informacje są absolutnie porażające. Polski sportowiec ma swoją dumę. Polscy sportowcy nie będą narzekać, że słowo pana Piesiewicza po prostu nic nie znaczy. Obiecał te nagrody. Pamiętamy diamenty, pamiętamy mieszkania. Szanowni państwo, jakie są fakty. Polscy sportowcy nie otrzymali tych pieniędzy. Chciałem właśnie też tego potwierdzenia ze strony pana ministra. Czy prawdą jest, że polscy sportowcy jeszcze nie otrzymali z PKOl-u pieniędzy za medale olimpijskie? Tyle na ten temat mówiono.

    Szanowni Państwo! Też nas tutaj słuchacie. Polski medalista musi walczyć, całe życie podporządkować temu, aby kiedyś zagrano dla niego ˝Mazurka Dąbrowskiego˝. Miał za to otrzymać z PKOl-u 250 tys. zł. Szanowni państwo, na to nie ma pieniędzy, ale Piesiewicz (Dzwonek) w kilkanaście miesięcy zarobił 1,3 mln zł. Na to są pieniądze, a na polskich sportowców, z których jesteśmy dumni, nie ma. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

7. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Minister Sportu i Turystyki Sławomir Nitras:

    Szanowni Państwo! Sprawa jest niezmiernie poważna. Proszę, zwróćcie uwagę na pewne kwestie. Rzeczywiście tak jak powiedział pan poseł, polska złota medalistka olimpijska, bo mieliśmy jedną, miała dostać nagrodę w wysokości 250 tys. zł. W tym samym czasie prezes Piesiewicz sam sobie przyznał pensję w wysokości 1 mln zł rocznie. Czy akceptujecie fakt, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego zarabia więcej niż prezes Orlenu, a w tym samym czasie nie ma pieniędzy na wypłaty dla polskich sportowców? Chodzi o 250 tys. zł za złoty medal. Czy to oznacza, że pan prezes Piesiewicz w ciągu 2024 r. zdobył cztery złote medale olimpijskie? A czy pamiętacie, że funkcja prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego była funkcją honorową, którą wszyscy dotychczasowi prezesi pełnili bez wynagrodzenia? A czy pamiętacie, że pan prezes Piesiewicz został prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego tylko dlatego, że jest kolegą pana Sasina, bo nic innego go do tego nie upoważniało? A czy pamiętacie, że pan Piesiewicz dostał kilkadziesiąt milionów złotych ze spółek Skarbu Państwa, a zabrakło mu na premie dla sportowców?

    Członkowie zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego wypłacili sobie 2,5 mln zł. Wśród nich są koledzy posłów PiS-u i posłowie PiS-u, np. pan poseł Olszewski. Wypłacili sobie 2,5 mln zł pensji, a zabrakło im 4 mln zł, żeby wypłacić premie medalistom igrzysk olimpijskich. To jest naprawdę nieprawdopodobne.

    (Głos z sali: Skandal!)

    Miejcie świadomość, że to jest tylko wierzchołek góry lodowej, bo za pobyt pana posła Olszewskiego, posła Suwerennej Polski, posła PiS-u w hotelu w Paryżu zapłacili 15 tys. euro. W tym samym czasie... Chodzi o pana posła Porębę, przepraszam pana posła Olszewskiego.

    (Poseł Marek Matuszewski: To Olszewski czy Poręba?)

    W tym samym czasie pan poseł Poręba, który jest odpowiedzialny za polskich badmintonistów, mówił do mnie, pisał do mnie, że zabrakło mu pieniędzy, żeby wysłać badmintonistów juniorów na mistrzostwa świata i mistrzostwa Europy, ale na hotel w Paryżu za 60 tys. zł panu posłowi Porębie starczyło. Czy pan poseł Poręba zabrał ze sobą jakiegoś badmintonistę na igrzyska? Nie, bo tak prowadzi ten związek, że żaden badmintonista nie uzyskał kwalifikacji. Polski Związek Badmintona, polskich badmitonistów dumnie reprezentował pan poseł, pan poseł Poręba. Panowie, opamiętajcie się.

    Na końcu, kiedy opinia publiczna dowiedziała się o wszystkim, pan prezes Piesiewicz uznał, że najlepszym reprezentantem Polski w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim (Dzwonek) będzie pan prezydent Duda. Ludzie, ręce opadają. Przecież to jest coś nieprawdopodobnego. (Oklaski)

    (Poseł Jakub Rutnicki: Skandal!)

    Chciałbym wszystkim polskim sportowcom obiecać, że odpiłujemy PiS-owskie ręce od polskiego sportu, odpiłujemy PiS-owskie łapy od sportu. Dlaczego? Dlatego że wydajemy pieniądze z budżetu państwa, które mają trafiać do sportowców. Przestaną trafiać do pana Piesiewicza i do jego kolegów z PiS-u. Bardzo dziękuję. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
1.5
Pozycja w rankingu:
431
Liczba głosów: 168
Sprawdź historię ocen
Zobacz pełne profile z okręgu 27 Bielsko-Biała
Poseł Stanisław Szwed
Poseł Stanisław Szwed
Zobacz pełne profile z okręgu 27 Bielsko-Biała
Poseł Stanisław Szwed
Poseł Stanisław Szwed
Zgoda
Szczegóły
O plikach cookie
Niniejsza strona korzysta z plików cookie
Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.
Pliki cookie (ciasteczka) to małe pliki tekstowe, które mogą być stosowane przez strony internetowe, aby użytkownicy mogli korzystać ze stron w bardziej sprawny sposób.

Prawo stanowi, że możemy przechowywać pliki cookie na urządzeniu użytkownika, jeśli jest to niezbędne do funkcjonowania niniejszej strony. Do wszystkich innych rodzajów plików cookie potrzebujemy zezwolenia użytkownika.

Niniejsza strona korzysta z różnych rodzajów plików cookie. Niektóre pliki cookie umieszczane są przez usługi stron trzecich, które pojawiają się na naszych stronach.

Dowiedz się więcej na temat tego, kim jesteśmy, jak można się z nami skontaktować i w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe w ramach Polityki prywatności.
Odmowa
Spersonalizuj
Zapisz wybrane
Zezwól na wszystkie