Zgłoś uwagi
#pis

Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość

Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość
Oceń klub
Ocena
4.1
Pozycja w rankingu:
2
Liczba głosów: 1780
Sprawdź historię ocen
Informacje ogólne
Informacje Aktualności
Oceń klub
Ocena
4.1
Pozycja w rankingu:
2
Liczba głosów: 1780
Sprawdź historię ocen
Wróć do listy
PiS/KO - ws. cenzurowania i zakłamywania historii - Zapytanie z dnia 25 lipca 2025 roku.
P. 46. - Pytania w sprawach bieżących
PiS/KO w sprawie cenzurowania i zakłamywania historii przez polskie muzea - Dom Pamięci Obławy Augustowskiej Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego w wystawie o obławie augustowskiej oraz Muzeum Gdańska i Muzeum II Wojny Światowej w wystawie "Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy"
- do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
323 wyświetleń
0
Pobierz film

Stenogram

46. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Jarosław Zieliński:

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Rodziny ofiar obławy augustowskiej z lipca 1945 r. wiązały duże nadzieje z nową placówką muzealną, Domem Pamięci Obławy Augustowskiej, utworzoną w wyniku przyznania kilkudziesięciu milionów złotych z budżetu państwa w ramach Instytutu Pileckiego. Tymczasem na wystawie odsłoniętej 12 lipca, obok ważnych i cennych dokumentów, zobaczyliśmy historię ocenzurowaną i sfałszowaną. Opinię publiczną najbardziej zbulwersowało pominięcie informacji o udziale w tej największej powojennej komunistycznej zbrodni oddziałów 1. Pułku Praskiego Ludowego Wojska Polskiego pod dowództwem Maksymiliana Sznepfa. Trudno uznać to za przypadek. Sytuacja ta wpisuje się w cały ciąg działań - nie mamy czasu o nich dzisiaj mówić - podejmowanych w interesie spadkobierców tych, którzy uczestniczyli w tej operacji po stronie sowieckich oprawców, w interesie resortowych dzieci i wnuków, dla których prawda o obławie augustowskiej jest pod względem politycznym i moralnym wyjątkowo niewygodna. Sprzyja temu ideologiczna i personalna polityka koalicji 13 grudnia uwzględniająca kariery członków rodziny Maksymiliana Sznepfa. Karygodne było tłumaczenie tej sprawy przez Instytut Pileckiego, który napisał w pierwszym oświadczeniu, że por. Maksymilian Sznepf dowodził jednostką Ludowego Wojska Polskiego liczącą 110-160 żołnierzy, która zatrzymała 22 osoby, z których część nigdy nie wróciła do domu. W obławę zaangażowanych było 45 tys. żołnierzy, a udział Sznepfa stanowi jedynie 2 promile tych sił. Jak widać, historia ma swój dalszy ciąg, a przejawy hańby domowej się powtarzają.

    Panie Ministrze! Domagam się uzupełnienia wystawy o obławie augustowskiej o pominięte ważne wydarzenia i dokumenty oraz przywrócenia jej waloru zgodności z prawdą historyczną. Aktualnie odwiedza tę wystawę wiele osób z regionu północno-wschodniej Polski, ale też wielu turystów, bo Augustów jest miastem turystycznym, uzdrowiskowym. Fałszywy obraz nie powinien być utrwalany. Sprawa ta jest więc bardzo pilna. (Dzwonek) Proszę o reakcję.

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski)

46. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Maciej Wróbel:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To pytanie rzeczywiście zawiera tezę, odpowiedź już w samym swoim założeniu, ale muszę odnieść się do historii. Obława augustowska już w 2021 r. znalazła się w obszarze działalności badawczej Instytutu Pileckiego, co było bezpośrednio związane z rozpoczynającymi się wtedy pracami nad utworzeniem Domu Pamięci Obławy Augustowskiej, który został niedawno otwarty przez byłą już ministrę Hannę Wróblewską. Projekt wystawy stałej powstał latem 2023 r. Dyrektorką instytutu była wówczas pani Magdalena Gawin. W projekcie w żadnym miejscu nie było wzmianki o udziale w obławie augustowskiej żołnierzy 1. Praskiego Pułku Piechoty ani pana Maksymiliana Sznepfa, były tam uwzględnione tylko ogólnie oddziały Ludowego Wojska Polskiego. Informacja o innych sprawcach zbrodni ograniczała się do jednej fotografii przedstawiającej obsadę Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Augustowie. Można zresztą to łatwo sprawdzić, bo realizacja projektu była przedmiotem publicznego przetargu, zawiadomienie jest nadal dostępne na stronie internetowej instytutu.

    Dopiero jesienią 2023 r. na skutek sugestii i uwag lokalnych historyków autorzy wystawy zdecydowali się rozbudować część poświęconą sprawcom o informacje na temat ponoszących odpowiedzialność oficerów sowieckich i dwóch Polaków, którzy niechlubnie zapisali się w pamięci świadków: ubeków Jana Szostaka i Mirosława Milewskiego - przyszłego ministra spraw wewnętrznych PRL. Tak że na tym etapie nazwisko pana Sznepfa się nie pojawiało. Ten zarzut, który tu padł, o cenzurowanie i zakłamywanie historii przez Dom Pamięci Obławy Augustowskiej jest bezzasadny, bo już blisko 2 lata temu zarówno twórcy wystawy, jak i nadzorująca ich pracę dyrektorka instytutu pani Magdalena Gawin, przedtem wiceminister w kierowanym przez Piotra Glińskiego resorcie kultury, nie widzieli potrzeby, aby umieścić na wystawie informację o udziale w obławie pana Sznepfa. Jedyna wprowadzona na wystawie zmiana dotyczyła filmu. Zamiast kilkunastominutowego animowanego filmu, na którego wykonanie przeznaczono ponad 1,5 mln zł z budżetu, dział filmowy instytutu wykonał upamiętniającą wszystkie ofiary obławy augustowskiej instalację wideo. Dzięki tej decyzji zaoszczędzono 1,4 mln zł. Nowe kierownictwo nie usunęło z wystawy części poświęconej Sznepfowi, bo w projekcie, który odziedziczyli, jej po prostu nie było.

    Co ciekawe, było tam nazwisko pani Gawin, ale po stronie twórców wystawy, a w momencie, kiedy rozpętaliście państwo burzę medialną, pani Gawin zdecydowała o usunięciu swojego nazwiska z kolofonu. To tyle w kwestii obławy augustowskiej i tej wystawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

46. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Jarosław Zieliński:

    Ta wystawa o obławie augustowskiej, panie ministrze, zawiera cały szereg innych mankamentów, a formy przekazu zostały dobrane celowo, intencjonalnie. Wystąpiłem do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z wnioskiem o pozbawienie Maksymiliana Sznepfa orderów i odznaczeń, które otrzymał m.in. właśnie za walkę z poakowskim podziemiem niepodległościowym na terenie północno-wschodniej Polski, m.in. w czasie obławy augustowskiej. W tym wniosku, który za chwilę przekażę panu ministrowi, jeżeli pan pozwoli, proszę przyjąć ten dokument, przywołuję, niestety teraz nie mam czasu przywołać więcej informacji, cały szereg innych aspektów, które świadczą o manipulowaniu historią i pomijaniu ważnych faktów, które rzeczywiście byłyby, gdyby zostały przedstawione, niewygodne dla resortowych dzieci i wnuków.

    Mam jeszcze pytanie dodatkowe. Dotyczy, i to było zapowiedziane, wystawy ˝Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy˝ przygotowanej przez Muzeum Gdańska i Muzeum II Wojny Światowej. Proszę o komentarz do tego, co zbulwersowało opinię publiczną, panie ministrze. (Dzwonek) Polskie muzea powinny stać na straży pamięci, prawdy historycznej oraz przekazywać ją młodym pokoleniom z najwyższą troską o obiektywny i patriotyczny przekaz, a nie relatywizować prawdę o wydarzeniach historycznych. Proszę o odniesienie się do tej sprawy.

46. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Maciej Wróbel:

    Bardzo dziękuję.

    Wrócę jeszcze do kwestii zakłamywania historii. Myślę, że warto przypomnieć przykłady, o których państwo zapominacie. Obecna dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej doprowadziła do wycofania cenzorskich ingerencji dokonanych przez ówczesnego dyrektora, pana Nawrockiego, który wprowadził zmiany głęboko deformujące kształt wystawy głównej, usuwając z niej m.in. film, w którym pokazywani byli tacy bohaterowie jak Jan Paweł II, ks. Jerzy Popiełuszko czy śp. prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. W 2019 r. z Muzeum Narodowego zniknęły np. prace artystek Natalii LL i Katarzyny Kozyry. Po fali protestów ówczesny dyrektor przywrócił tę wystawę, a potem pan minister Gliński go odwołał. Tak było z wieloma różnego rodzaju przykładami.

    Przechodzę do kwestii wystawy ˝Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy˝. To jest wystawa zorganizowana przez Muzeum Gdańska. Przypomnę, że jest to samorządowa instytucja kultury, a zgodnie z ustawą o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej to dyrektor instytucji kultury zarządza instytucją, reprezentuje ją na zewnątrz i odpowiada za prowadzoną działalność wystawienniczą. Ministerstwo kultury nie ma i nie miało podstaw do ingerowania w wystawę. Jeżeli mamy, panie pośle, szanować niezależność ludzi i instytucji kultury, ich niezależność od władzy, to właśnie w taki sposób, żeby nie ingerować w wystawy, szczególnie w wystawę, która dotyczy doświadczeń przemilczanych zarówno w przestrzeni publicznej, jak i często domowej. Wielu mieszkańcom Pomorza temat służby w niemieckiej armii wydawał się zbyt niebezpieczny, by mówić o nim otwarcie. Muzeum jako instytucja zaufania publicznego ma wręcz obowiązek podejmować także trudne tematy, nie aby usprawiedliwiać czy oskarżać, ale po to, żeby tłumaczyć.

    Ta wystawa rozpoczęła się od instalacji fotograficznej z portretami polskich obywateli w mundurach wojsk III Rzeszy, co skłania do zadania prymarnego pytania o to, kim są ci ludzie. Przedstawia ona genezę tej służby, uwzględniając cały ból i cierpienie rodzin. Przedstawia zbrodnie niemieckie jesienią 1939 r., gdy rozstrzelano kilkadziesiąt tysięcy Polaków, elitę narodu, oraz kwestię obozu Stutthof, do którego trafiali polscy Pomorzanie. Wskazano wyraźnie, kto był ofiarą, a kto zbrodniarzem. Objaśniono znaczenie niemieckiej listy narodowościowej, do przyjęcia której zmuszono polskich obywateli, co było podstawą przymusowego poboru. Odmowa oznaczała wywózkę, obóz, a nawet śmierć. Tytuł wystawy nie jest prowokacją, lecz egzemplifikacją szacunku dla bólu rodzin, które straciły bliskich w obcych mundurach. Podkreśla głęboki rodzinny związek mieszkańców Pomorza z synami.

    Muszę państwu powiedzieć, że dzięki państwa zaangażowaniu w promocję tej wystawy, za co w imieniu organizatorów bardzo dziękuję, obejrzało ją już ponad 15 tys. osób. Muszę przyznać, że jest to niewątpliwie rekord. Dziękuję. (Oklaski)

    (Poseł Jarosław Zieliński: Panie ministrze...)

Czytaj więcej
Umieść film na stronie
Zgoda
Szczegóły
O plikach cookie
Niniejsza strona korzysta z plików cookie
Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.
Pliki cookie (ciasteczka) to małe pliki tekstowe, które mogą być stosowane przez strony internetowe, aby użytkownicy mogli korzystać ze stron w bardziej sprawny sposób.

Prawo stanowi, że możemy przechowywać pliki cookie na urządzeniu użytkownika, jeśli jest to niezbędne do funkcjonowania niniejszej strony. Do wszystkich innych rodzajów plików cookie potrzebujemy zezwolenia użytkownika.

Niniejsza strona korzysta z różnych rodzajów plików cookie. Niektóre pliki cookie umieszczane są przez usługi stron trzecich, które pojawiają się na naszych stronach.

Dowiedz się więcej na temat tego, kim jesteśmy, jak można się z nami skontaktować i w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe w ramach Polityki prywatności.
Odmowa
Spersonalizuj
Zapisz wybrane
Zezwól na wszystkie