Pytania w sprawach bieżących.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Morska energetyka wiatrowa odgrywa kluczową rolę w transformacji energetycznej i będzie stanowiła jeden z jej podstawowych filarów. Wiemy z zapowiedzi, że do 2030 r. będziemy mieli blisko 6 GW, a do 2040 r. 11 GW w energetyce morskiej. Realizacja tych zadań ma na celu przede wszystkim wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju oraz stymulowanie rozwoju gospodarczego. Szacuje się, że morska energetyka to kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy oraz skuteczne ograniczenie emisji CO2 do atmosfery. Obecnie w Polsce trwają już pierwsze prace przy realizacji pierwszego projektu, który ma zakończyć się uruchomieniem w 2026 r. Oczywiście pewnie jeszcze wiele tematów jest do rozstrzygnięcia, ale najważniejsze, że to się zaczęło.
Panie ministrze! W związku z tym mam kilka pytań. Jak wygląda stan realizacji tych inwestycji w morskie farmy wiatrowe? To pierwsze pytanie. Jakie koszty planuje szacunkowo wydać ministerstwo na realizację strategii w ramach polskiej energetyki do 2040 r.? I chyba to, co najważniejsze dla nas, konsumentów: Czy te inwestycje doprowadzą do tego, że cena energii w Polsce będzie niższa?
Pytania w sprawach bieżących.
Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie marszałku, liczę, że nie tylko damy nadzieję, ale i pewność, że dzięki realizacji programów transformacji energetycznej i energetyki, która będzie zdywersyfikowana pod względem źródeł wytwórczych, ceny energii będą niższe. W 2015 r. mogliśmy usłyszeć, że mamy ceny energii elektrycznej odpowiednio wysokie, ale po 8 latach albo w kolejnych kadencjach one będą jeszcze niższe. Niestety, rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te zapowiedzi. Okazało się, że po tych 8 latach od 2015 r. mamy jedną z najwyższych cen energii w Unii Europejskiej. Dlatego przeprowadzamy transformację energetyczną.
Pan poseł Jarosław Rzepa pytał o koszty. W ramach Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu zapisaliśmy odpowiednio na kolejne lata inwestycje z przeznaczeniem na energetykę wiatrową lądową i morską: do 2030 r. - 110 mld zł, w kolejnych 5 latach - 98 mln zł i do 2040 r. - 87 mld zł. To są środki, które będą przeznaczane tylko na energetykę wiatrową, na lądzie, na morzu. Do tego dochodzą inwestycje w sieci elektroenergetycznej - do 2034 r. będzie 64 mld zł na sieci przesyłowe. W tej kwocie jest zawarta m.in. budowa mostu energetycznego, stałego połączenia mostu HVDC.
Mówię o tych kwotach, dlatego że one mogą sprawiać wrażenie, że są to kwoty, które musimy wydać na transformację energetyczną. Pieniądze wydamy po to, byśmy nie musieli jeszcze więcej dopłacać do mrożenia cen energii elektrycznej, do modernizacji bloków energetycznych już często będących w kiepskiej kondycji. Byśmy nie musieli później więcej wydawać na niwelowanie skutków zmian klimatu. Byśmy później nie musieli również więcej wydawać na ochronę zdrowia czy na niwelowanie skutków środowiskowych powstałych w wyniku nieprzeprowadzenia transformacji energetycznej.
Pan poseł pytał o koszty. Koszty przeprowadzenia transformacji energetycznej są niższe pod względem inwestycyjnym niż skutki jej nieprzeprowadzenia.
Jeśli chodzi o projekty morskich farm wiatrowych, to one są fundamentem naszej transformacji energetycznej. Do 2030 r. planowane jest osiągnięcie mocy do 6 GW, do 2040 r. to będzie 18 GW. Oczywiście im więcej projektów, tym niższa cena energii elektrycznej. Już dzisiaj widzimy, że cena energii będzie dużo niższa niż ta, która jest z drogich bloków węglowych, obciążonych systemem handlu emisjami. W ramach pierwszej fazy wsparcia to jest siedem projektów, w ramach drugiej fazy - kolejnych 12.
Wreszcie dwa projekty podjęły finalne decyzje inwestycyjne: w 2023 r. projekt Baltic Power realizowany przez Orlen we współpracy z kanadyjską firmą oraz kilkanaście dni temu projekt Baltica 2 realizowany przez spółkę PGE z duńską spółką ?rsted. To daje gwarancję, że te projekty będą realizowane. To daje gwarancję, że jeszcze w 2026 r. do polskich domów popłynie pierwszy prąd z morskich farm wiatrowych. Po to przygotowaliśmy projekt nowelizacji ustawy o morskich farmach wiatrowych, który nie tylko jest odpowiedzią na oczekiwania inwestorów, ale daje też lepsze poczucie bezpieczeństwa. Funkcjonowanie morskich farm wiatrowych w zakresie chociażby tego tematu, o którym było tutaj dużo wcześniej, jeśli chodzi o bezpieczeństwo państw, takie kinetyczne, dotyka kwestii związanych ze strefami ochronnymi. Daje gwarancję, że również w momencie rozruchu będzie można wprowadzać energię elektryczną do systemu elektroenergetycznego, czyli już nawet na poziomie regulacyjnym przyspieszamy proces inwestycyjny.
Dajemy możliwości inwestorom, aby można było przeprowadzić aukcję interwencyjną w 2026 r. w odniesieniu do aukcji z 2025 r., gdyby wtedy nie można było jej przeprowadzić. Ale będziemy robili wszystko, i tak też przygotowujemy rozporządzenia i parametry, by jak najszybciej z konkretnymi aukcjami wystartować. Do tego pracujemy nad strategią, która będzie wzmacniała polski krajowy łańcuch dostaw. Tak, Polska może być, szczególnie w sektorze morskiej energetyki wiatrowej, który będzie bardzo mocno się rozwijał w naszym regionie, hubem logistycznym. Powstają porty instalacyjne, porty serwisowe, z których również będziemy mogli korzystać tutaj, w Polsce.
Oczywiście decyzję podjęto w kwietniu 2023 r., zrobili to nasi poprzednicy, żeby port instalacyjny dla jednej z farm był zlokalizowany na Bornholmie. Ale my będziemy robili wszystko, żeby to polskie porty mogły być beneficjentami tych inwestycji, żeby to z polskich portów można było instalować i serwisować te farmy wiatrowe. Chcemy też wprowadzić kryteria pozacenowe gwarantujące bezpieczeństwo energetyczne, bezpieczeństwo łańcucha dostaw. To też zwiększy potencjał polskich firm, nie tylko jeśli chodzi o dostarczenie komponentów takich jak kable, ale też na budowę całego łańcucha dostaw. Również takie możliwości wsparcia finansowego są przekazywane przez Agencję Rozwoju Przemysłu, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dla polskich firm, to już jest realizowane. (Dzwonek) Czyli zarówno pod kątem regulacyjnym, jak i pod kątem inwestycyjnym morska energetyka wiatrowa daje pewność, że ceny energii w Polsce będą niższe. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Pytania w sprawach bieżących.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W takim razie zadam drugie pytanie, które jest istotne z punktu widzenia lądowej energetyki wiatrowej. Wiemy, co zrobili nasi poprzednicy, jak skutecznie zablokowali to na wiele lat. To przez was Polacy płacą dzisiaj wyższe ceny za prąd. Mam nadzieję, że wstydzicie się za to mocno.
Panie Ministrze! Pytanie konkretne, bo to jest również wyzwanie, sprawa, na którą czekają polskie samorządy, które mają podatki z tej energetyki. Rolnicy, którzy też z tego skorzystają - mam nadzieję, że nie tylko ci, na których polach wiatraki się znajdują, ale również ci oddziałujący i przede wszystkim ci, którzy mogą to robić i mają tereny, na których może być lokalizowana taka energetyka. Panie ministrze, kiedy możemy liczyć na energetykę lądową i na przyspieszenie, na te podatki, na które czekają samorządowcy, i dodatkowe dochody (Dzwonek), na które liczą rolnicy? Bardzo proszę, panie ministrze.
Pytania w sprawach bieżących.
Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Oprócz oczywiście inwestycji w morskie farmy wiatrowe jednym z naczelnych zobowiązań naszej koalicji 15 października jest odblokowanie tego potencjału, który został w Polsce zahamowany, zablokowany najbardziej restrykcyjnym prawem w Europie.
Jeśli chodzi o odblokowanie energetyki wiatrowej, to ustawa to gwarantująca jest na etapie prac Stałego Komitetu Rady Ministrów i już znajduje się w porządku obrad zaplanowanym na przyszły czwartek. Ona gwarantuje odblokowanie tego potencjału i wzrost z 16% możliwości lokalizowania na takim terenie naszego kraju lądowych elektrowni wiatrowych do 24%, a nawet 25%. Ona też daje gwarancję repoweringu, czyli tam, gdzie już dzisiaj często w dobrych lokalizacjach są lądowe farmy wiatrowe, będzie można po uzyskaniu decyzji środowiskowej, po pełnym etapie planistycznym wzmocnić te turbiny, sprawić, by one były znacznie nowsze. To oznacza, że znacznie nowszy sprzęt, również ten, który jest produkowany w Polsce, będzie tam instalowany. To nam da gwarancję, że do 2030 r. będziemy w stanie wpiąć do naszego systemu elektroenergetycznego od planowanych 6 GW do nawet 10 GW mocy z lądowej energetyki wiatrowej.
Dajemy też w ramach tej ustawy odpowiednie możliwości samorządom. Będzie możliwość skorzystania z tańszego prądu względem tych, którzy są mieszkańcami terenów, które są blisko i wokół wiatraków. Ale też cała procedura planistyczna, cała procedura środowiskowa będzie zachowana i na końcu zawsze decydujące będzie zdanie rady gminy, tak aby to wspólnota lokalna zawsze mogła o danej inwestycji decydować. A więc nic o wspólnocie lokalnej bez niej.
Oprócz lądowej energetyki wiatrowej bardzo mocno inwestujemy w sektor biogazu, biometanu. Już w marcu zacznie działać pierwsza biometanownia. Będziemy mogli produkować z biometanu prąd na potrzeby transportu i później, dzięki zmianom regulacyjnym, ale też inwestycyjnym, czyli zwiększeniu środków w programie ˝Energia dla wsi˝, będziemy mogli wspierać ten sektor. W przyszłości będą kolejne zmiany legislacyjne dotyczące chociażby potencjalnego rozszerzenia funkcjonowania spółdzielni energetycznych. Będzie więcej środków na ich tworzenie i na inwestycje także w sieci dystrybucyjne, bo o inwestycjach w sieci przesyłowe dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy już powiedziałem. Te umowy już są podpisywane, te umowy już są zawierane. Dzięki środkom z programu FEnIKS do 2030 r. blisko 100 mld zł będzie wydane na sieci przesyłowe i dystrybucyjne, by móc ten potencjał, o którym mówiliśmy (Dzwonek), pochodzący z morskich farm wiatrowych, lądowej energetyki wiatrowej i biogazu wpiąć do naszego systemu elektroenergetycznego. Dziękuję bardzo. (Oklaski)